piątek, 28 czerwca 2013

Turkusowy komplet

Zanim zrelacjonuję Wam kolejny dzień naszej wyprawy, chciałabym zaprezentować turkusowy komplet, który uszyłam w ostatnim czasie.
Materiał z domieszką jedwabiu jest cienki i lekki jak papier, przez co idealnie nadaje się do wakacyjnej walizki. Uwielbiam szyć z tego materiału, bo łatwo się z niego kroi i zawsze zachowuje nadaną wcześniej formę (chociaż momentami się gniecie ;).
Dosyć obszerna góra dopasowana w ramionach to swego rodzaju eksperyment, a spodenki to kolejny z kilku modeli, jakie uszyłam przed tym wyjazdem :)
Dotychczas stroniłam od tego typu strojów, ale postanowiłam pokombinować z czymś nowym :) Przekonałam się, że w zależności od dobranych do niego dodatków, może stać się uniwersalnym strojem na wiele okazji.

TRANSLATE

środa, 26 czerwca 2013

Wywiad dla ONTV + zapowiedź filmu z Hong Kongu


Dzisiaj robimy sobie małą przerwę od relacji z Hong Kongu. Chciałabym Was za to zaprosić do obejrzenia wywiadu ze mną, który został wyemitowany w poznańskiej telewizji ONTV w ostatni poniedziałek. Wszystko było nagrywane na żywo :)
Nie jestem przyzwyczajona do wypowiadania się przed kamerą, także mam nadzieję, że wypadło nie najgorzej :)
Zapraszam!

TRANSLATE

Cześć 1.


Część 2.

Oprócz wywiadu pragnę Wam zaprezentować zapowiedź filmu z Hong Kongu, nad którym aktualnie pracuję. Mam nadzieję, że jeszcze lepiej przybliży Wam to cudowne miejsce! :) Obejrzyjcie koniecznie! ;)

      

wtorek, 25 czerwca 2013

Pierwsze uszyte męskie spodenki :)


A dzisiaj, pierwszy raz w historii tego bloga stylizację zaprezentuję nie ja, lecz mój młodszy brat Kacper :D
Co prawda szyję już pięć i pół roku, ale nigdy nie stworzyłam żadnego męskiego ubrania. Zdarzało mi się uszyć pokrowiec na laptopa, saszetkę na monety albo inne bzdety dla brata, ale jakoś nigdy nie kręciło mnie szycie męskiej odzieży.
Jako starsza siostra odpowiedzialna za wizerunek Kacpra (jestem m.in. jego stylistką i fryzjerką) postanowiłam jednak, że przed naszym wyjazdem stworzę dla niego jakieś spodenki. Wszystkie, które dotychczas miał w swojej szafie, zdążył już oczywiście podziurawić lub pobrudzić, a te, które oglądaliśmy w sklepach były dosyć drogie. Kupiłam więc tanio przez Allegro sporą ilość bordowego dresu (resztę przyszłych wyrobów z niego oczywiście tu zaprezentuję) i dwa dni przed wylotem uszyłam mu proste i wygodne portki na gumie i sznurku, z przeznaczeniem nadania się w tropiki i nie krepowania ruchów.
Podobno rzeczywiście są wygodne, czyli misja spełniona :)

P.S. Kacper, ostrzegam Cię, że jeśli i w tych spodniach usiądziesz tyłkiem na mokrej trawie, to będzie to ostatnia rzecz, jaką Ci uszyłam!

Pozdrowienia!

TRANSLATE

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Hong Kong dzień trzeci. Central.


Kochani, dzisiaj przygotowałam dla Was opis trzeciego dnia naszej podróży do HK. Oprócz tego przedstawiam Wam moją stylizację oraz nowe, autorskie spodenki! Co prawda uszyłam je już ponad 1,5 miesiąca temu i zdążyły już zająć honorowe miejsce w  mojej szafie, zwłaszcza przy tak upalnej pogodzie, ale z zgodnie z moim wcześniejszym zamiarem, pokazuję je na blogu dopiero dziś, od początku planowałam uwiecznić je na tle pięknego krajobrazu Hong Kongu.
Zapraszam na cały post! I ostrzegam, mnóstwo zdjęć! ;)

TRANSLATE

niedziela, 23 czerwca 2013

Gala finałowa Dekoral Fashion Awards


Właśnie dobiegła końca pierwsza edycja prestiżowego konkursu dla młodych projektantów Dekoral Fashion Awards. 6 czerwca w Soho Factory w Warszawie podczas uroczystej gali ogłoszono zwycięzców. Najlepszy okazał się Robert Czerwik, a wyróżnienia przyznano Marcie Twarowskiej i Jakubowi Pieczarkowskiemu.
Dekoral Fashion Awards to konkurs organizowany przez markę farb Dekoral. Projekt związany jest z modą, a do udziału w nim zaproszono młodych projektantów. Zadanie konkursowe polegało na stworzeniu kolekcji nawiązującej do najnowszej palety barw Dekoral Fashion 2013.
Eliminacje do konkursu trwały od lutego tego roku, a w trakcie ich trwania, jego uczestnicy poddawani byli kolejnym selekcjom. Po etapie zgłoszeniowym jury w składzie Lidia Popiel, Andrzej Foder i Bartek Żurowski wybrało 50 najciekawszych prac. Na kolejnym etapie do aktywnego udziału w konkursie zaproszeni zostali internauci. Ich głosami wyłoniono TOP20 projektantów. 6 maja półfinałowa dwudziestka spotkała się z jury, aby zaprezentować uszyte przez siebie kreacje. Efektem tego spotkania był wybór przez jury TOP10 najlepszych projektantów do finału konkursu. Podczas uroczystej gali 6 czerwca, finaliści zaprezentowali w pokazie specjalnie przez siebie przygotowane na ten dzień kreacje. Event z udziałem gwiazd i mediów poprowadzili Joanna Krupa i Olivier Janiak. Najlepsza trójka projektantów otrzymała nagrody pieniężne: 20 tys. zł za I miejsce dla Roberta Czerwika i po 2,5 tys. za wyróżnienia dla Marty Twarowskiej i Jakuba Pieczarkowskiego.
Która kolekcja podoba Wam się najbardziej? :)

TRANSLATE

piątek, 21 czerwca 2013

Hong Kong. Yes I can!


Wpisów z Hong Kongu ciąg dalszy :)
Dzisiaj mam dla Was stylizacją, jaką miałam na sobie dnia drugiego. Postawiłam na praktyczną wersję mojego stylu :) Biały, przewiewny t-shirt, autorska zwiewna spódniczka, ulubiona, wielofunkcyjna torba, oraz obowiązkowo sandały. Oczywiście nawet na drugim końcu świata nie umiem obyć się bez ciekawej biżuterii, dlatego zabrałam ze sobą naszyjnik z Republiki Artystycznej oraz cudowną, spersonalizowaną bransoletkę LovyaWybrałam dla siebie motywujący napis Yes I can, który przypomina mi o tym, że w spełnianiu marzeń ogranicza nas tylko własne lenistwo ;)
Hong Kong leży w strefie podzwrotnikowej, stąd średnie temperatury w dzień (w czerwcu) wynoszą ok 32°C, a wilgotność sięga ok 90%. Większość pomieszczeń, w tym wnętrza komunikacji miejskiej są klimatyzowane, jednak na dworze trzeba sobie jakoś radzić i wytrzymać lekko uciążliwą, aurę. Wyobraźcie sobie, że zamykacie się w mocno zaparowanej łazience. Tak właśnie jest w Hong Kongu. Cały czas :)
Zdjęcia wykonaliśmy na promenadzie, w dzielnicy Hung Hom, z której rozpościera się piękny widok na centralną część miasta.

TRANSLATE

czwartek, 20 czerwca 2013

Hong Kong dzień drugi. Święto Smoczych Łodzi.


Drugi dzień naszego pobytu w Hong Kongu wypadał na środę. Miałam nadzieję, że uda nam się zobaczyć słynne już wyścigi konne, które odbywają się właśnie w środy. Hongkończycy są ich wielkimi entuzjastami i podchodzą do nich bardzo emocjonalnie. Aż 6/7 mieszkańców obstawia wyniki w setkach kolektur!
Na miejscu okazało się jednak, że z powodu przypadającego na ten dzień święta narodowego, zamiast wspomnianych wyścigów konnych, na jednej z miejscowych plaż odbędą się wyścigi smoczych łodzi. Stwierdziliśmy więc, że nie można przepuścić takiej okazji i zaplanowaliśmy nasz dzień aby wziąć udział właśnie w tym widowisku.

TRANSLATE

środa, 19 czerwca 2013

Podróż do Hong Kongu + pobytu dzień pierwszy

Kochani, wczoraj popołudniu z lekkim smutkiem wróciłam do Polski. Moja podróż życia dobiegła końca, ale myślami nadal jestem w cudownym miejscu, jakim niewątpliwie jest Hong Kong.
Miasto w Azji, tak odlegle i egzotyczne z pewnością spełniło moje wyobrażenia i to z nawiązką. Po raz pierwszy stwierdzam również, że z przyjemnością mogłabym tam zamieszkać, czego nie mogłam nigdy powiedzieć o żadnym z zagranicznych miast, w których byłam.
Oprócz pięknych wspomnień, które pozostaną mi w głowie do końca życia, przywiozłam ze sobą kilka drobiazgów oraz ponad 2 tys. zdjęć i setki krótkich filmików. Mam nadzieję, że temat mojej podróży do Hong Kongu Wam się nie znudzi, gdyż na pewno będę go wałkowała na blogu przez jakiś czas :)
Dzisiaj pragnę Wam streścić naszą podróż na miejsce oraz pierwszy dzień spędzony w HK. Nadal zastanawiam się, w jaki sposób dozować Wam moje refleksje, zdjęcia i stylizacje z nowymi, autorskimi ubraniami, ale postaram się przedstawić Wam wszystko to co najciekawsze i najważniejsze w sprawny i wygodny sposób.
Mam nadzieję, że czytając moje posty, pokochacie to miejsce tak samo jak my i kiedyś zapragniecie je odwiedzić, bo bez wątpienia warto!!! ;)
Póki co, za pomocą naszych zdjęć, zabieramy Was w egzotyczną podróż do Hong Kongu! ;)

TRANSLATE

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Hong Kong I'm coming!!!


Kochani, właśnie dziś jest ten dzień! Stoję u progu być może największej przygody swojego życia i już dziś wybieram się na drugi koniec świata!!! :)
Przede mną i moim młodszym bratem Kacprem naprawdę daleka droga. Najpierw pociągiem udamy się do Warszawy, skąd kolejno mamy lot do Amsterdamu i Hong Kongu! W ciągu niecałej doby przemierzymy łącznie ponad 10 tys km! 
Nie mamy kompletnie pojęcia czego się spodziewać po tej podróży, ale przecież w życiu między innymi chodzi o to, aby spełniać swoje marzenia i poznawać świat, czasem odważnie brnąć w nieznane. Właśnie te rzeczy czynią nasze życie ekscytującym :)
Nie jestem w stanie przewidzieć, jak na miejscu będzie wyglądała moja sprawa z dostępem do internetu, ale wątpię abym marnowała go na siedzenie przed komputerem, zamiast na robieniu zdjęć, zwiedzaniu miasta i poznawaniu na pewno pięknej, obcej kultury. Na blogu raczej nie złapiecie mnie przez następne 8 dni, ale zapowiadam, że tuż po powrocie zasypię Was całą masą zdjęć i filmów! :) 
Postaram się za to w miarę możliwości umieszczać moje wrażenia na moim Facebooku i Instagramie, także zapraszam do śledzenia mnie właśnie tam.
Mam nadzieję, że dzień, w którym kupiłam bilet na drugi koniec świata kompletnie spontanicznie, zapamiętam jako ten, w którym, podjęłam jedną z najmądrzejszych decyzji w swoim życiu :)

pozdrawiam Was Kochani
Widzimy się w Hong Kongu! :)))

sobota, 8 czerwca 2013

Instagram mix: Maj '13 + wyniki konkursu z E-bielizna.pl


Kochani, przygotowania do mojego wyjazdu wstępują właśnie w ostatnią, bardzo intensywną fazę. Miałam nadzieję, że w ten weekend uda mi się zaprezentować nową, autorską torebkę, ale z powodu koszmarnie długiej listy rzeczy do zrobienia, nie uda mi się pokazać jej przed moim wyjazdem. To, że już w poniedziałek lecę do Hong Kongu, jeszcze do mnie nie dotarło, myślę, że uwierzę w to dopiero w drodze na lotnisko :) Do walizki spakuję sporo nowych, uszytych rzeczy w tym pierwsze w życiu męskie spodenki! Obiecuję, że moja relacja z podróży będzie bardzo obfita i zrekompensuję Wam nią moją ostatnią nieobecność :)

Zapraszam Was do śledzenia mnie na bieżąco na moim Instagramie.

P.S. Na samym dole posta, wyniki ostatniego konkursu z E-bielizna.pl. Sprawdź, czy wygrałaś! :)

TRANSLATE
1. Ja :) 2. Strój na jedną z kolejnych imprez. Biustonosz DIY. 3. Finansowe przygotowania do wyjazdu :P 4. Nowe smakowitości od Lemon Lovely.

sobota, 1 czerwca 2013

When I was a child

Dzisiaj rano zdałam sobie sprawę, że jest dzień dziecka. Postanowiłam z tego powodu przejrzeć stare albumy i fotografie, których na szczęście w moim domu jest całkiem sporo. Moja mama uwielbiała kiedyś robić zdjęcia i chwała jej za to, gdyż dzięki nim, moje wspomnienia szczęśliwego dzieciństwa nie są już takie ulotne.
Pamiętam długie letnie dni spędzane z braćmi w ogrodzie na działce lub jeziorem. Wielokrotne wizyty u dziadka na wsi, jedzenie czereśni z sadu, lub gnębienie kur w kurniku. Uwielbiałam ogród, kwiaty, chodzenie po drzewach, zabawy w piasku i błocie :) Od zawsze byłam fanką sukienek i spódniczek, a moimi ulubionymi barwami były róż i fiolet. Prawie zawsze miałam przy sobie jakąś torebkę, uwielbiałam robić sobie na głowie przeróżne fryzury, rysować, stroić się, czytać książki. Pamiętam, że w podstawówce prawie codziennie chodziłam na jakieś zajęcia dodatkowe: taniec, śpiew, basen, gimnastykę, angielski, grę na kibordzie, kółko plastyczne. Być może właśnie dzięki nim do teraz mam potrzebę bycia osobą kreatywną, tworzenia wielu rzeczy i wszędzie mnie nosi...
Pamiętam czas spędzany na podwórku, który kończył się w momencie, gdy któryś z rodziców wołał mnie na cały głos z trzeciego piętra, zabawy w dom, zbieranie kolorowych karteczek, chodzenie po garażach. Czasy, kiedy umawiałam się z koleżankami na wzajemne wizyty przez telefon stacjonarny, a potem zaplatałyśmy sobie głowy pełne warkoczyków lub tworzyłyśmy własne układy taneczne.
Pamiętam również, że od zawsze miałam mocny charakter, własne zdanie, nie bałam się z kimkolwiek pokłócić i wprowadzać w życie własnych pomysłów, nie interesowała mnie krytyka innych. Jako typowa ekstrawertyczka uwielbiałam  towarzystwo innych ludzi. Chyba od zawsze lubiłam dobry humor, żarty, zabawę i bycie duszą towarzystwa i świetnie odnajdywałam się nawet wśród grupy kompletnie obcych ludzi.
W tym roku skończę 24 lata i mimo, że ten czas leci błyskawicznie, muszę przyznać, że niewiele jest rzeczy, których żałuję. Jestem zadowolona z tego na jaką wyrosłam osobę, mam głowę pełną pomysłów, planów, które mam zamiar zrealizować, cały czas pracuję jednak nad własnym charakterem, gdyż zdaję sobie sprawę, że nie jest on łatwy  :) Mimo, że nie znalazłam jeszcze tej drugiej połówki, jestem dumna z tego jakich mam przyjaciół. Dzięki nim nie idę sama przez życie i wiem, że zawsze mi pomogą, nawet gdybym była na drugim końcu świata :)
Przed Wami garstka zdjęć z mojego rodzinnego albumu. Zdjęcia, które nie znały jeszcze czasów cyfryzacji i właśnie dlatego są takie prawdziwe :)

Pozdrowienia

TRANSLATE