W dzisiejszej stylizacji zainspirowałam się estetyką marki Chanel. Postawiłam na klasyczne połączenie czerni z bielą, w którym ostatnio dosyć często można mnie zobaczyć. Tiulową spódnicę którą uszyłam w ostatnim czasie, zestawiłam z płaszczem w pepitkę ze sklepu Sheinside oraz z botkami Shoelook, które są aktualnie moim numerem jeden, jeśli chodzi o buty :) Całość uzupełnia sznur pereł, które kiedyś podkradłam mojej mamie, oraz pikowana torebka H&M, którą muszę się zadowolić, póki nie dorobiłam się jeszcze własnego modelu Chanel 2.55. No cóż... daję sobie na to z 10 lat :D
Miłej niedzieli!















