wtorek, 26 maja 2020

DIY: Jeansowa kurtka z naszywkami w róże

Drugim owocem mojej zeszłomiesięcznej kwarantanny była dla mnie kolejna przeróbka kurteczki jeansowej. Szczerze mówiąc, to nawet nie pamiętam skąd ją mam, ale kiedyś zakupiłam ją właśnie pod przeróbkę. Ma krótki fason przez co latem świetnie będzie pasowała do taliowanych spódnic i sukienek. Co ciekawsze, to pierwszy krok tej metamorfozy, czyli wybielanie, zrobiłam już w ubiegłym roku, więc katana czekała aż do teraz na jej przyozdobienie. 

Zapraszam Was na krótki tutorial na przerobienie kolejnej jeansowej kurteczki! 😊


wtorek, 28 kwietnia 2020

HAND MADE: Maseczki ochronne

Jakie czasy, takie szycie...
W dobie aktualnie panującej epidemii, i ja postanowiłam uszyć maseczki ochronne. Wykonałam je z bawełnianych tkanin, które posiadałam w domu. Łącznie, przez ostatnie 2 tygodnie uszyłam 55 sztuk dwuwarstwowych maseczek na gumkach w różnych wzorach. Prawie wszystkie rozdałam rodzinie i współpracownikom w firmie, w której na co dzień pracuję.
Nie do końca jestem zadowolona z faktu, że jesteśmy zmuszeni je nosić, ale na to już nic nie poradzimy, możemy się jedynie dostosować.

P.S. Jeśli ktoś byłby zainteresowany, to jestem w stanie uszyć takie maseczki na zamówienie w cenie 15zł/szt. + koszt wysyłki. W takiej sytuacji proszę o kontakt na maila: irminastyle@gmail.com

TRANSLATE

poniedziałek, 6 kwietnia 2020

HAND MADE: Spódnica z koła wyszywana tiulem

Aktualna sytuacja panująca na świecie również i mnie zmusiła do przejścia na pracę zdalną. Całe dnie spędzam w domu zamiast w biurze, co ma też swoje drobne plusy. Oprócz dogłębnego wysprzątania całego mieszkania, nadrobienia zaległości serialowych i zabrania się w końcu za sprawy czekające na lepszy moment, zabrałam się też za szycie 😊. Przed Wami mój pierwszy autorski twór powstały podczas kwarantanny domowej. Za pomocą odkurzonej maszyny do szycia powstało to cudo. Przyznam się, że pomysł na tę spódnicę (a właściwie sukienkę, gdyż taki był mój pierwotny zamysł) miałam w wyobraźni od dawna. Był to bardzo czasochłonny projekt ze względu na wyszywany wzór z tiulowych paseczków. Kolejne wycinanie pasków z  tiulu, odmierzanie właściwych odległości pomiędzy kolejnymi partiami wzoru, a w końcu przyszycie ich zajęło mi kilka dni po kilka godzin. Wykorzystałam za to w końcu tiulowe skrawki pozostałe po innych starych projektach, które wyprasowałam i pocięłam na fragmenty. Spódnica została wykrojona z koła. Dolna warstwa to bawełna w cielistym kolorze, a warstwa wierzchnia to czarny tiul z naszytym wzorem. Spódnica zapinana jest na kryty zamek z tyłu. Obwód koła u dołu to aż 4 metry, więc tym bardziej jestem zadowolona z siebie, że nie straciłam zapału do wyszywania tego obszernego materiału. 
Pierwotnie ta spódnica miała być sukienką, ale po ukończeniu wyszywania uznałam, że jako spódnicę będę ją nosiła częściej i wystarczająco podoba mi się już w tej właśnie wersji .

Jak Wam się podoba? 😊

TRANSLATE

czwartek, 19 marca 2020

12 lat Irminastyle

Dzisiaj mija dokładnie... 12 lat od kiedy zaczęłam blogować, uwierzycie?! :) Mnie samej trochę ciężko w to uwierzyć, gdyż blogiem zaczęłam zajmować się w liceum i to raczej dla zabicia czasu.  W każdym razie zdecydowanie nie planowałam tak długiej aktywności w tym kierunku :). Jednak wyszło jak wyszło i cieszę się, że po tylu latach nadal jestem tu z Wami, nawet jeśli bywam aktywna zdecydowanie mniej, niż kiedyś. Nie da się ukryć, że przez 12 lat sporo się wydarzyło. Skończyłam 3 kierunki studiów, zwiedziłam kawał świata, znalazłam stałą pracę, którą lubię, a już w przyszłym roku wychodzę za mąż :). 
Przez 12 lat świat zmieniał się dynamicznie, również biorąc pod uwagę rozwój internetu. Nadal pamiętam pierwsze komentarze pod moimi wpisami typu: "a Ty nie boisz się pokazywać swoich zdjęć w internecie???". Patrząc na dzisiejsze realia i wszechobecny medialny ekshibicjonizm nikogo już nie dziwi pokazywanie czegokolwiek ;). 
A co będzie za kolejnych 12 lat? Czy nadal będę prowadziła bloga? Sama jestem tego ciekawa :).

TRANSLATE

czwartek, 27 lutego 2020

Vampire dress

Czerń nie gościła na tym blogu od dawna, ale nie samym kolorem człowiek żyje ;).
W dzisiejszej stylizacji wykorzystałam nową sukienkę SHEIN, która nieco przypomina mi sukienkę dla wampirzycy ;). Dobrałam do niej dodatki w tym samym kolorze, torebkę w stylu retro oraz kolczyki w kształcie serduszek. Kolor mroku od stóp do głów.

WYPRZEDAŻ SZAFY!

TRANSLATE

poniedziałek, 17 lutego 2020

Pink & Puffy

Róż nigdy nie był moim ulubionym kolorem, ale jeśli miałabym wybierać, to zawsze będę go preferowała bardziej, niż czerń ;). Tym razem moją autorską spódniczkę, którą nosiłam zazwyczaj w okresie letnim, połączyłam z wysokimi skórzanymi kozakami oraz bufiastą kurteczką, SHEIN, która swoim wyglądem przypomina mi nieco lata 70te ;). W mojej szafie nadal próżno szukać czarnego płaszcza i zdecydowanie bardziej wolę kolorowe okrycia.
Żywe barwy zdecydowanie bardziej pasuje do mojego charakteru.

TRANSLATE

czwartek, 16 stycznia 2020

Turtle neck

W dzisiejszej stylizacji "na co dzień" postawiłam na prosty, ale praktyczny golf ze sklepu Femme Luxe, który można nosić również jako sukienkę w chłodniejsze dni. Dobrałam do niego klasyczne spodnie i buty oraz czerwoną torebkę Pinko, która marzyła mi się od jakiegoś czasu :).
Tymczasem już w ten weekend uciekam na długo wyczekiwany urlop do Irlandii i UK, aby po powrocie kontynuować przygotowania do ślubu, który odbędzie się w czerwcu 2021 roku :).

TRANSLATE

poniedziałek, 30 grudnia 2019

Koniec roku

Mijający rok był dla mnie przełomowy pod wieloma względami, doszłam do kilku nowych wniosków, dojrzałam i wprowadziłam zmiany. Przede wszystkim, to każdemu czasami przydaje się odpoczynek, również mi :). W tym roku postanowiłam odpuścić sobie wiele rzeczy. Stwierdziłam, że wcale nie musi być mnie wszędzie pełno i mogę nieco zmniejszyć obroty. Zrezygnowałam ze studiów na czwartym roku prawa, które kosztowały mnie sporo nerwów. 3 dyplomy w końcu mi wystarczą, prawda? :) Udało mi się znaleźć świetną pracę, co również mnie odstresowało. Zapisałam się po kilku latach ponownie na siłownię, ale moim celem jest teraz jedynie utrzymanie w miarę dobrej formy, zamiast zrzucenia nie wiadomo ile kg. Przestałam prostować włosy i farbuję je już jedynie co 5-6 miesięcy. Nie wyjeżdżam tyle co zazwyczaj i w tym roku byłam jedynie w 3 obcych krajach, zamiast w 13 i to po kilka razy. Jest mnie mniej na blogu i mocno ograniczyłam media społecznościowe. Nie chce się zwyczajnie uzewnętrzniać w internecie tyle, co kiedyś i coraz mniej szanuję ten nierealnie wykreowany instagramowy świat. Zwolniłam się z kilku narzuconych sobie samej obowiązków, a moje dotychczasowe marzenia nabrały innych kształtów. Dwa miesiące temu, dzień po moich urodzinach zaręczyłam się :). Ostatnio właściwie nie szyję, ale zastanawiam się nad uszyciem autorskiej sukni ślubnej na mój specjalny dzień. Być może to lekkie szaleństwo, a być może to właśnie jedno z moich największych wyzwań. Jeszcze nie zdecydowałam. 

W każdym razie w końcu od dawna czuję w sobie spokój i mam poczucie, że wszystko w moim życiu dzieje się we właściwym czasie i miejscu. Tego Wam też życzę w nadchodzącym roku 2020 :). 

TRANSLATE