wtorek, 6 czerwca 2017

NEW IN: Złote pędzle do makijażu Sammydress

Nigdy nie miałam bzika na punkcie makijażu, kosmetyków i szczególnego dbania o urodę, ale te pędzle ze sklepu Sammydress zainteresowały mnie jako dobrze wyglądający gadżet :). Potrzebowałam również wymiany moich starych pędzli na nowe, bo jak wszyscy wiemy, mają  one oczywiście swój termin zużycia.
Komplet składa się z siedmiu miękkich pędzli wykonanych z nylonu. Wcześniej często używałam pędzli z włosia naturalnego i jeżeli chodzi o nakładanie pudru, to pędzel z tego zestawu wypada pod tym względem nieco gorzej. Oprócz oczywiście urokliwego designu jestem zadowolona z faktu, że pędzle bardzo łatwo się czyści, są miłe w dotyku, włosie wcale łatwo nie wypada, a kosmetyki całkiem dobrze się rozprowadzają. Także za tą cenę, jest to z pewnością zestaw na plus!

TRANSLATE

czwartek, 25 maja 2017

National Garden

Z rzeczy materialnych najbardziej w Atenach brakuje mi jak zawsze roweru i maszyny do szycia, także aktualnie będąc w Polsce na kilka dni staram się z nich korzystać ile wlezie! Mój Erasmus w Grecji powoli dobiega końca i zakończę go niczym innym jak kolejną wycieczką. W ciągu miesiąca odwiedzę aż 8 krajów, także czeka mnie prawdziwy podróżniczy maraton. Powoli czuję, że powinnam wrócić i zająć się "prawdziwym dorosłym życiem", ale zanim to nastąpi, mam jeszcze kilka rzeczy do skreślenia z mojej listy :).


TRANSLATE

sobota, 20 maja 2017

Still in Greece

Właśnie rozpoczął się u mnie intensywny okres wyjazdów i egzaminów, także możliwe, że będzie mnie tu w najbliższym czasie trochę mniej. Już w poniedziałek udaję się w moją podróż do Mediolanu, Polski i Bukaresztu, w trakcie której na moje nieszczęście muszę się uczyć. Studia w Grecji są niestety straaaaasznie nudne i uważam, że są na niskim poziomie. No ale cóż, nie ma to jak studiowanie kierunku ekonomicznego w pogrążonej w kryzysie Grecji ;).
Więcej na temat mojego Erasmusa w Atenach oczywiście opowiem Wam w osobnym wpisie, który stworzę na pewno po jego zakończeniu w lipcu.

Tymczasem przygotowałam kilka zdjęć kolejnej stylizacji, na którą składa się tym razem czarna bluzeczka Romwe oraz spódniczka mojego autorstwa, którą uszyłam wieki temu ;).

TRANSLATE

wtorek, 9 maja 2017

Meteory

Ponad 350 km od Aten w kierunku północno - zachodnim znajdują się słynne w Grecji Meteory. Jest to imponujący masyw skalny o niesamowitych kształtach, którego pojedyncze skały osiągają wysokość do 540 m n.p.m. Warto się tu wybrać nie tylko dla możliwości podziwiania piękna natury, zieleni oraz krajobrazów tak odmiennych od regionu Attyki, Peloponezu i wysp. Główną atrakcją Meteorów są bowiem wybudowane na szczytach skał monastery. Jest to zespół prawosławnych klasztorów wybudowanych ok 1336 roku. Obecnie tylko sześć z nich jest zamieszkałych oraz toczy się w nich zwyczajne klasztorne życie. Są one również rozdzielone na klasztory męskie i żeńskie. Część z nich jest za opłatą i w odpowiednim stroju dostępna do zwiedzania. Jeżeli będziecie mieli okazję zwiedzić, to naprawdę polecam! :).

TRANSLATE

niedziela, 7 maja 2017

W porcie

Słoneczne dni w Grecji sprzyjają spacerom oraz prostym - wygodnym stylizacjom. Dlatego też wybierając się na małe zwiedzanie w miejscowości Pireus, znajdującej się tuż obok Aten wybrałam zestaw z rozkloszowaną spódnicą mojego autorstwa i z sandałami, które samodzielnie przyozdobiłam.
Pireus jest miejscowością portową i to właśnie stąd wypływają promy rejsowe na tak liczne greckie wyspy. Nie dane mi było jeszcze skorzystać z tego środka lokomocji w tym kraju, głównie ze względu na ceny, które według mnie są zbyt wysokie i o wiele bardziej wolę polować na jakieś promocje lotnicze :). Myślę jednak, że przed moim wyjazdem uda mi się chociaż na jeden dzień skoczyć na jakąś wysepkę bliższą Atenom, o czym na pewno Wam następnie opowiem :)

TRANSLATE

wtorek, 2 maja 2017

DIY: Jeansowa kurtka ze złotymi frędzlami

Przed Wami jedno z moich najłatwiejszych DIY jeśli chodzi o przeróbki kurtek jeansowych, a zarazem jeden z moich ulubionych modeli. Wykonanie tej wersji nie zajmuje wiele czasu i nie wymaga ani sporej ilości dodatków, ani też zaawansowanych umiejętności szycia :). Wystarczy jedynie kilka prostych kroków, po których możemy cieszyć się całkiem nową, odświeżoną kurteczką.
Zapraszam na moje kolejne DIY!

TRANSLATE

niedziela, 30 kwietnia 2017

Sofia

Jakiś czas temu założyłam sobie, że przed swoją trzydziestką chciałabym odwiedzać każdy europejski kraj (no może z wyjątkiem tych najmniejszych oraz państw zależnych). Na swoim koncie mam już odwiedzone 3 kontynenty, łącznie 22 kraje (tych europejskich 20), a liczba ta do czerwca wzrośnie do 26. Czasu mam niewiele, bo do trzydziestych urodzin pozostało mi dokładnie 2,5 roku, ale przy zachowaniu odpowiedniego tempa, wszystko oczywiście może się udać :). 
Aktualnie poszukuję stażu za granicą, firmy, która chciałabym mnie przygarnąć na okres 3 miesięcy, gdyż mój wcześniejszy, niemalże już gwarantowany staż w Londynie niestety nie dojdzie do skutku. Dwukrotnie próbowałam mojego podejścia właśnie w UK i za pierwszym razem próbowano wyłudzić ode mnie pieniądze, a za drugim szef okazał  się być zwyczajnym zboczeńcem! Mój deadline się zbliża, także jeśli macie kontakty w jakimś przedsiębiorstwie gdzieś w UE i chcecie mi pomóc, piszcie na maila kontakt@irminastyle.com, hihi :D.

Tymczasem kolejnym krajem, który mogę zdrapać sobie z mojej mapy - zdrapki jest Bułgaria. Nie ma co ukrywać, że nie byłam zbytnio zachwycona stolicą tego kraju i jeden dzień na zwiedzanie miasta zdecydowanie wystarczy przeciętnemu turyście. 
Sofia kojarzy mi się z wszędobylskimi cerkwiami (znajdziemy tu m.in. słynny Sobór św. Aleksandra Newskiego), niskimi cenami, wszędobylską pizzą sprzedawaną w kawałkach oraz niestety szarością. Plusem jest położenie u stóp gór. Ja postanowiłam również dokonać pewnej prywaty i podczas mojego krótkiego wyjazdu zrobić ogromne zakupy.... w Lidlu, a następnie zabrać je do Grecji, gdzie ceny za to samo są niemalże dwukrotnie wyższe :P. Tak, właśnie. W mieście nie znalazłam dla siebie szczególnie większych atrakcji.
Jak zawsze jednak uważam, że warto poznawać nowe miejsca, zwiedzać ile wlezie i wyrabiać sobie własną opinię na temat danego miejsca. Ja czułam się w Sofii jakaś smutna i przygnębiona, także raczej nie będę chciała tam kiedykolwiek wracać. 2 dni mi wystarczyły :).
Zapraszam Was na mają fotorelację!

TRANSLATE

czwartek, 27 kwietnia 2017

Malta

Malta na weekend była moim pierwszym podróżniczym kierunkiem od kiedy przebywam na moim drugim Erasmusie - w Atenach. Kiedy więc tylko wylądowałam w stolicy Grecji zabrałam się za wyszukiwanie tanich biletów lotniczych i planowanie wszystkich wyjazdów. Tym bardziej byłam szczęśliwa, że już po 10 dniach od mojej przeprowadzki udało mi się spontanicznie polecieć za grosze na tą malowniczą wyspę. Być może 2,5 dnia na Malcie to nieco za krótko, ale zawsze przecież mogę tu kiedyś powrócić :).
Słońce na wyspie już w połowie lutego świeciło dosyć mocno, a pogoda sprzyjała długim wędrówkom po Sliemie i stolicy kraju - Vallettcie. Niestety nie miałyśmy już z koleżanką czasu na dalszy wypad aby zobaczyć nieistniejące już niestety Azure Window, a szkoda. 
Ten niewielki, a malowniczy, imprezowy i otwarty kraj z pewnością jest godny nawet krótkich odwiedzin.
Zapraszam Was poniżej na moją krótką fotorelację z tego wyjazdu! :)

TRANSLATE