środa, 26 sierpnia 2015

Erasmus w Porto - porady praktyczne

Wiem, że cześć z Was sama wybiera się z najbliższym czasie na swojego Erasmusa do Porto, oraz prosiła mnie o kilka rad, stąd też mój dzisiejszy wpis ;). Ja sama będąc w Waszej sytuacji prawie rok temu, kompletnie nie wiedziałam, czego mam się spodziewać już na miejscu. Plus był taki, że dzięki mojej znajomej, poznałam mieszkającego tam od kilku lat znajomego, który nie tylko podzielił się ze mną kilkoma wskazówkami, co nawet odebrał z lotniska i udzielił schronienia przez moje pierwsze dni w Portugalii ;). Myślę, że bez jego pomocy (pozdro Bartek!), byłoby mi na początku na pewno gorzej. 
Pierwsze dni były dla mnie bardzo stresujące, gdyż wiązały się one ze znalezieniem mieszkania, zgłoszeniem się na mojej nowej uczelni oraz oczywiście z aklimatyzacją. Jednak już po równym tygodniu stwierdziłam, że ogarnęłam już chyba wszystko, do tego znalazłam świetnych znajomych, z którymi trzymałam się praktycznie już do końca. Dzisiaj, z perspektywy czasu myślę sobie, że dałam sobie wtedy całkiem dobrze radę, w tym nowym dla mnie mieście i to w obcym kraju gdzie znałam tylko jedną osobę, lecz pamiętam, jak już pierwszego dnia po wylądowaniu, kiedy to zgubiłam drogę do miejsca, gdzie chciałam jechać i miałam kłopoty z połapaniem się w komunikacji miejskiej, stwierdziłam, że chyba kompletnie zwariowałam wyjeżdżając, że Portugalia jest strasznie dziwna, a ja mogłam siedzieć sobie dalej wygodnie w moim rodzinnym Poznaniu. Uff, dobrze, że jednak szybko wzięłam się w garść, zostałam w Porto 10 miesięcy i tym sam zgodziłam się na przeżycie dotychczas najlepszej przygody w moim życiu ;)

W dzisiejszym wpisie chciałabym udzielić kilku rad dla osób przybywających do samego miasta Porto. Wiele kwestii odnoście Portugalii i jej kultury, poruszyłam już w kilku moich poprzednich wpisach, które możecie przeczytać pod tagiem ERASMUS lub PORTUGALIA

niedziela, 23 sierpnia 2015

HAND MADE: Czerwona sukienka z sercem

Mimo iż szczerze mówiąc nie jestem wielką fanką czerwieni, to nie wyobrażałam sobie uszycia akurat tej sukienki w innym kolorze. Powodem jej stworzenia tej kreacji był ślub mojego przyjaciela :). Od dawna widziałam, że muszę przygotować coś specjalnego na tę okazję i mimo iż nie obyło się bez małych problemów, a na jej stworzenie potrzebowałam aż trzech dni, to jestem zadowolona z efektu końcowego i od teraz jest to z pewnością jedna z moich ulubionych sukienek :).
Na jej wykonanie zużyłam łącznie aż 6,5 mb materiału, oraz cztery rodzaje tkanin. Dół został uszyty łącznie z aż siedmiu warstw, na które składa się wierzchnia warstwa elastycznego tiulu w kropki, pięć warstw tiulu welonowego, oraz satynowa podszewka. Góra została ręcznie udrapowana z tiulu, który miał imitować promienie wychodzące z serca umieszczonego na klatce piersiowej :). Nie ukrywam również, że moja inspiracją były kreacje Valentino (zdjęcie na samym dole). 
Kolejne wesele, na które się wybieram już na początku października, także będzie kolejna okazja do uszycia czegoś nowego ;).
Jak Wam się podoba efekt końcowy? :)

TRANSLATE

środa, 19 sierpnia 2015

Rainy cloud

Aktualnie jestem kompletnie pochłonięta szyciem nowej sukienki, stąd dalsze wpisy o Portugalii i Erasmusie muszą poczekać. Jestem w Polsce już miesiąc, ale nadal mam we wszystkim koszmarne zaległości, głównie w pisaniu mojej pracy magisterskiej. No ale cóż... właśnie takiej rzeczywistości po powrocie mogłam się spodziewać ;).
Tymczasem mam dla Was kolejną, dzienną stylizację, typowy casual do chodzenia po mieście i załatwiania spraw ;).

TRANSLATE

niedziela, 16 sierpnia 2015

Glamour

W ramach krótkiej przerwy od moich "portugalskich wpisów", dzisiaj wrzucam tu moją nową stylizację ;). Wróciłam już do szycia, chociaż nie mam na to tyle czasu, ile bym chciała, ale wkrótce ponownie zacznę publikować moje nowe, autorski ubrania. Tymczasem jednak wyciągnęłam z szafy torebkę, którą uszyłam dawno temu. Umieściłam ją w stylizacji, na którą składa się koronkowa bluzka ze sklepu New Yorker, żakardowa spódnica Romwe, oraz od tej chwili mój ulubiony, nowy naszyjnik z Happiness Boutique! ;)

TRANSLATE 

piątek, 14 sierpnia 2015

Wszystko, co powinieneś wiedzieć o Portugalii. Cz. II

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu, dzisiaj publikuję cześć drugą :). Przed Wami "Portugalia w pigułce", czyli wszystko, co powinniście wiedzieć na temat tego kraju ;). Oczywiście tym razem poruszam aspekty, na które nie było miejsca poprzednim razem ;). 
Zapraszam!

TRANSLATE