wtorek, 2 września 2014

A rush of blood to the head

Dzisiaj na blogu stylizacja w czarno-białych kolorach, z autorską spódniczką w kropki, którą uszyłam dawno temu :)
Nie będę się tym razem za bardzo rozpisywać, ponieważ właśnie biorę udział w Targach Mody w Poznaniu, gdzie dodatkowo jestem uczestniczką warsztatów szycia z Maciejem Sieradzkym oraz firmą Strima :)))) Na pewno stworzę na ten temat w nadchodzących dniach osobny post, gdzie opowiem Wam o wszystkim! Tymczasem przede mną jeszcze dwa dni trwania targów.
Polecam za to śledzenie mnie na moim Instagramie!

Pozdrowienia!

TRANSLATE

niedziela, 31 sierpnia 2014

Blue dreams

W dzisiejszym wpisie do pokazania mam nową, małą autorską torebkę:) Od jakiegoś czasu był mi bowiem potrzebny kolejny model w białym kolorze.
Uszyłam ją z usztywnianego skaju oraz ozdobiłam ćwiekami w dwóch rozmiarach. Do zamka przymocowałam również gotowe frędzle. W środku umieściłam również podszewkę w kolorze bordo :)
Zapraszam do obejrzenia zdjęć!

TRANSLATE

wtorek, 26 sierpnia 2014

Łapacz snów

Dzisiaj na blogu typowo casualowy look w moim wydaniu. Na co dzień zamiast szpilek stawiam przeważnie na płaskie obuwie a w szczególności upodobałam sobie ostatnio buty Adidas, które na pewno niedługo Wam tu zaprezentuję w pełnej okazałości. Tym razem miałam jednak na sobie cieliste baleriny, które pasowały do mojego nieco elegantszego, codziennego wydania (prawie każdego dnia, zamiast tramwajem jeżdżę na rowerze, przez to dres to od jakiegoś czasu stał się moją rutyną :D ). 
Uwielbiam również jasne, grube swetry, które chętnie noszę w nieco chłodniejsze dni, jak te ostatnio, oraz duże, pojemne torby, które są w stanie pomieścić wszystkie rzeczy, które zawsze ze sobą noszę. Do szczęścia jest mi potrzebna jeszcze odrobina biżuterii i mój casualowy look jest gotowy :)

P.S. W następnym wpisie nowa, autorska torebka! :)

TRANSLATE

niedziela, 24 sierpnia 2014

DIY: Jeansowa kamizelka z ćwiekami i agrafkami

Oj, dawno nie było tu żadnego postu z cyklu DIY! Dlatego dzisiaj nadrabiam nieco zaległości w tej kwestii! :D
Jeżeli zaglądacie tutaj od dawna, to z pewnością wiecie, że lubię od czasu do czasu przerobić sobie jakąś jeansową, nieciekawą kurtkę. Tak się składa, że jakiś czas temu natrafiłam w lumpeksie na to urocze paskudztwo z denimu. Prawdziwy jeansowy koszmarek. Szybko stwierdziłam, że to chyba najbrzydsza kurtka jaką widziałam w ostatnim czasie, ale co tam. Tylko 2zł, więc biorę. wystarczy odrobina fantazji, wybielacza oraz kilka dodatków, a szybko i za niewielką kwotę może powstać interesujący ciuch.

Jesteście ciekawi, co stworzyłam z tej kurtki?
Zapraszam na cały post! :)

TRANSLATE

czwartek, 21 sierpnia 2014

Sail into the sun

Nie da się ukryć, że pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza. Miniony weekend spędziłam w Trójmieście, gdzie dopadła mnie już niestety chłodniejsza aura, przez co mój urlop nie do końca się udał :) Trochę szkoda, bo od kilku lat nie byłam nad naszym polskim morzem. Za to pocieszam się faktem, że już za równe pięć tygodni zamieszkam tuż przy oceanie! :D Już nie mogę się doczekać :)
W dzisiejszej stylizacji postawiłam na klasyczne połączenie kolorystyczne, oraz proste ubrania. Premierę tutaj ma również moja nowa, pikowana kurtka bomber w serduszka, ze sklepu Sheinside
Już w następnym poście przygotowałam za to moją kolejną, autorską przeróbkę jeansowej kurtki! Jeżeli jesteście ciekawi co wyczarowałam z iście paskudnej katany z lumpeksu, kupionej tam za 2 złote, wpadajcie tutaj koniecznie w weekend! :)

P.S. W małym bonusie na końcu tego wpisu, mój dzisiejszy widok z okna ;)

TRANSLATE

wtorek, 19 sierpnia 2014

Leopard dress

Dawno nie było tu żadnej sukienki, których nie noszę zbyt często w ostatnim czasie, ale postanowiłam nieco nadrobić zaległości. Właściwie to poniższą sukienkę uszyłam już... w maju ubiegłego roku. Wymagała jednak kilku poprawek, których udało mi się dokonać na początku tego miesiąca. 
Wykonałam ją z batystu w lamparcie cętki, a u góry nie mogło zabraknąć charakterystycznej dla mnie kombinacji pasków. Do tego podszewka oraz kryty suwak. Kolejny raz postawiłam również na rozkloszowany krój, bo to właśnie w nim czuję się najlepiej :)

TRANSLATE