poniedziałek, 29 grudnia 2014

December in Porto

Dzisiaj mam dla Was ostatnią w tym roku garstkę zdjęć z Porto. Ja sama aktualnie przebywam właśnie w moim rodzinnym Poznaniu i muszę przyznać, że mój pobyt w ojczyźnie nieco się przedłużył.
Otwarłam drzwi do mojego mieszkania i wszystko stało się takie... naturalne i zwyczajne. Poczułam, że mój świat wrócił do normy i najzwyczajniej  nie chcę wracać do Portugalii. Lubię ten kraj i miasto ale odbiega ono dosyć mocno od moich wyobrażeń, a ja sama już wiem dokładnie czego chcę. 
Mimo wszystko, czeka mnie jeszcze kolejnych 7 miesięcy na Erasmusie, które postaram się wykorzystać najkorzystniej jak to tylko możliwe i mam nadzieję, że mój pobyt tam ma mi do zaoferowania kolejną dozę niespodzianek.
W tym poście mam dla Was kolejną stylizację, a już od stycznia, po podsumowaniu roku, ruszam z relacjami z moich licznych podróży ;)

Miłego poniedziałku!

TRANSLATE

piątek, 12 grudnia 2014

Festa

Nie przypominam sobie aż tak długiej przerwy, w całej historii mojego blogowania i myślę, że najwyższa pora ją przerwać. Mam całą masę materiałów, jakie chciałabym tu opublikować, ale wszystko w swoim czasie. Przez ostatni miesiąc bardzo dużo podróżowałam, zwiedziłam aż pięć hiszpańskich miast oraz kilka portugalskich, a w międzyczasie pochłonięta byłam nauką i pracami naukowymi. Na szczęście ostatni egzamin w tym roku mam już za sobą i ze spokojem mogę przygotowywać się na spędzenie Świąt w Polsce! Już w najbliższy poniedziałek pojawię się w moim rodzinnym Poznaniu, a co ciekawe, zabieram ze sobą moją współlokatorkę z Meksyku! :D Szykuję się więc dla nas obu kolejna wielka przygoda, tym bardziej, że przy okazji planujemy odwiedzić również Warszawę i Berlin :)
Przez zaległości, które tu sobie narobiłam, boję się, że nie wyrobię się z publikowaniem tutaj wszystkich materiałów! A wierzcie mi, będzie co oglądać!!!

TRANSLATE

poniedziałek, 17 listopada 2014

Pena Ventosa

Jednym z powodów, dla których wybrałam Portugalię na mojego Erasmusa, jest pogoda. Muszę przyznać, że dopiero z początkiem listopada zrobiło się tu trochę chłodniej i dosyć często pada. Kiedy jednak świeci słońce, tak jak dzisiaj, jest tu naprawdę bardzo ciepło. Słońce w Portugalii świeci mocniej niż w Polsce i nawet przy nieco chłodniejszej temperaturze, ze względu na silne promienie wypada mieć ze sobą okulary przeciwsłoneczne.
W Portugalii nigdy nie pada śnieg, za to w czasie zimy opady deszczu występują niestety bardzo często. Minimalne temperatury w tym okresie sięgają +5 stopni Celsjusza. Nie da się również ukryć, że jedną z rzeczy, których nie lubię w Portugalii jest wszędobylska wilgoć, spowodowana brakiem ogrzewania w pomieszczeniach, oraz również bardzo często nieszczelnymi oknami, lub cienkimi szybami. W Polsce kiedy wracamy zimą do domu, wchodzimy do nagrzanych i ciepłych pokoi. Możemy położyć sobie mokre buty obok grzejnika, powiesić przemoczony płaszcz koło kominka... w Portugalii taka opcja może występować jedynie w nowych budynkach. 
Brak ogrzewania i kilkunastostopniowe temperatury sprawiają, że ręczniki w łazience i pranie nie chcą schnąć co jest niestety nieco uciążliwe. Nikogo nie dziwi tu również grzyb lub pleśń na ścianie :D Myślę więc, że zamiast planowanego na początku roweru, zakupię sobie niedługo farelkę do pokoju, gdyż na razie jest ok, ale zima nie zapowiada się wcale tak kolorowo :D

TRANSLATE

środa, 12 listopada 2014

Praia de Matosinhos

Matosinhos jest najdroższą i jedną z najbardziej prestiżowych dzielnic Porto, określaną również miejscowym Beverly Hills. Przejeżdżając ulicami otoczonymi palmami wśród imponujących posiadłości, można wczuć się w klimat bogatego przedmieścia. Zdecydowanie jednak największym atutem Matosinhos jest bezpośredni dostęp do Oceanu Atlantyckiego, na który składają się między innymi: port, oraz piaszczyste i skaliste plaże. 
Muszę również przyznać, że jest to moje ulubione miejsce w całym Porto. Wystarczy ok 25 minut autobusem od centrum, aby móc się zrelaksować nad brzegiem oceanu, poczuć orzeźwiający wiatr oraz poobserwować ludzi uprawiających wszelakie sporty. Mimo iż w samym mieście nie ma zbyt wielu parków ani przestrzeni odpowiedniej do biegania, jeżdżenia na rowerze lub rolkach, Matosinhos jest do tego miejscem idealnym. Sprzyja bowiem temu długa promenada ciągnąca się wzdłuż oceanu, oraz znajdujący się blisko plaży, sporej wielkości park.
Jeżeli mówię już o oceanie, nie mogę nie wspomnieć o surfingu! Tutejsza plaża przyciąga swoim urokiem sporą ilość surferów, których podczas odpowiedniej pogody można spotkać tutaj od rana do wieczora (kto wie, może i ja sama zapiszę się wiosną na kurs :).
Poza tym w ciągu dnia, późną wiosną i latem, miejscowi chętnie korzystają z kąpieli słonecznych, a po zachodzie słońca na plaży można spotkać osoby zbierające małże wyrzucone przez ocean na brzeg. 
To wszystko składa się na naprawdę piękny obrazek. Kiedy tylko mam wolny dzień, lubię pojechać na Matosinhos, bo to miejsce mnie relaksuje i pozwala odpocząć od codzienności. 
Kiedy w przyszłym roku stąd wyjadę, jestem pewna, że najbardziej ze wszystkiego będę tęskniła akurat za tym miejscem.

TRANSLATE

poniedziałek, 10 listopada 2014

Streets of Ribeira

Ribeira to najstarsza i najbardziej reprezentacyjna dzielnica Porto, znajdująca się na nadbrzeżu rzeki Douro. Niegdyś obszar ten był zamieszkany przez robotników najniższego szczebla, a w tej chwili jest to obowiązkowy punkt na mapie każdej osoby odwiedzającej Poro. Niezliczone kamieniczki Ribeiry tworzą bardzo barwny i klimatyczny widok, a spacer wąskimi i gęstymi uliczkami to nieustanna wędrówka w grę i w dół. Ja po moim pierwszym dniu na Ribeirze miałam zakwasy!!! 
Zwiedzając najstarszą dzielnicę z pewnością można poczuć atmosferę południa Europy. Charakterystyczna i urokliwa architektura sprawia, że mamy ochotę spacerować tu godzinami. Jedyne co może razić to... ogromna ilość opuszczonych i zrujnowanych budynków! Pytałam się wielu Portugalczyków, dlaczego pozwalają na to aby ich miasto popadało w ruinę, ale nie uzyskałam satysfakcjonującej mnie odpowiedzi.
Same zaś nadbrzeże zachęca do przespacerowania się wzdłuż rzeki i do skorzystania z oferty licznych knajpek (wierzcie mi, wino w Portugalii smakuje o wiele lepiej :). 
Wieczory są tu naprawdę bardzo romantyczne. Pięknie oświetlony most Ponte Dom Luis I, oraz miejscowość Vila Nova de Gaia, szum wody oraz śpiew mew sprawiły, że już przeżyłam tu wiele pięknych chwil. 

P.S. Po większą dawkę zdjęć dzielnicy, odsyłam Was do jednego z moich wcześniejszych wpisów TU

TRANSLATE

poniedziałek, 3 listopada 2014

Lizbona

Jedną z przyczyn, dla których pojechałam na Erasmusa, jest oczywiście możliwość podróżowania. Nigdy nie byłam na południu Europy, więc wyjazd do Porto jest świetną okazją, aby zwiedzić blisko oddalone miasta i kraje. Moimi głównymi celami jest Hiszpania i Maroko, na których odwiedziny muszę niestety jeszcze poczekać ze względu na brak funduszy (jestem w Portugalii prawie szósty tydzień, a nadal czekam na swoje erasmusowskie stypendium, dacie wiarę?!).
Niemniej jednak, w swoją pierwszą wycieczkę na moim Erasmusie wybrałam się do stolicy kraju, w którym mieszkam - do Lizbony.
Zapraszam Was na krótką relację z mojego pobytu po tym pięknym mieście, które zdecydowanie dołącza do listy moich ulubionych miejsc na świecie!

TRANSLATE

wtorek, 28 października 2014

25

Dzisiaj kończę 25 lat i po raz pierwszy przyszło mi spędzić swoje urodziny za granicą. 
Jestem w Portugalii miesiąc i cztery dni i na tą chwilę mogę stwierdzić, że czuję się tu bardzo dobrze. Pierwszego tygodnia byłam bardzo chora, szukałam mieszkania i załatwiałam formalności. Drugiego poświęcam się życiu towarzyskiemu, a zwłaszcza jednej bliskiej mi osobie, która niestety musiała wyjechać. Trzeciego tygodnia w Portugalii nie podobało mi się prawie nic. Jednak czwartego nauczyłam się doceniać Porto, radować tym, że przyszło mi tu mieszkać. Zaczęłam odkrywać nowe miejsca, lepiej organizować swój czas oraz przyzwyczajać się do nowego stylu życia. 
Być może jestem jedną z niewielu osób, które przez cały rok tryskają energią, a w dzień swoich urodzin niemal zawsze są ogarnięte smutkiem. Jest to jedyny dzień w roku, w którym robię swój mały, osobisty bilans osiągnięć, myślę nad swoją przyszłością i czuję się zwyczajnie... staro!!! Tak wiem, staruszką nie jestem, ale nic nie mogę poradzić na to co czuję. 
Czy jestem zadowolona ze swojego życia? I tak i nie. 
Aktualnie jestem w miejscu, w którym dokładnie chciałam być, ale mimo to zawsze pragnę czegoś więcej. Już myślę nad tym co będę robiła po powrocie do Polski (najprawdopodobniej lipiec 2015), oraz ile będę musiała w to włożyć pracy, aby to osiągnąć. W każdym razie nie boję się niczego, bo dokładnie wiem czego chcę i jaki planuję obrać kierunek w swoim życiu. 
Na tą chwilę myślę, że jestem szczęściarą, bo dane mi jest podróżować, poznawać obce kultury i spełniać swoje marzenia. Mam prawdziwych przyjaciół, zaznałam w swoim życiu miłości oraz wiem, że zawsze i wszędzie sobie poradzę. 
Mam 25 lat i jestem szczęśliwa.

TRANSLATE

czwartek, 16 października 2014

Azulejos

Każdy, kto choć raz przyjechał do Porto, będzie mu się ono kojarzyło z miastem błękitno - białych płytek zwanych Azulejos. Są to ręcznie malowane ceramiczne kafelki pokryte szkliwem i jednocześnie najbardziej popularny element zdobniczy w Portugalii. Pokrywają one ściany bardzo wielu budowli, takich jak: kościoły, pałace, kaplice, fontanny i domy, gdzie stosuje się je jako elewację zewnętrzną. Najbardziej znane są projekty z biało - niebieskich kafelków, które i mnie osobiście wydają się najpiękniejsze. 
Przyjeżdżając do Porto byłam naprawdę pod dużym wrażeniem azulejos, bo budowle nimi pokryte wyglądają przepięknie i imponująco. Oczywiście przed przeprowadzką tutaj czytałam nieco o tutejszej architekturze, więc od razu wiedziałam, że któregoś dnia muszę udać się do Capela das Almas, przy Rua de Santa Catarina, aby wykonać poniższe zdjęcia!
Od jakiegoś czasu mam w swojej szafie kurtkę ze sklepu Sheinside, która wygląda dokładnie jak... azulejos! :D Kiedy tylko zobaczyłam ją w sklepie internetowym, od razu zapragnęłam ją mieć! Perspektywa noszenia kurtki w Portugalii, z nadrukiem portugalskiego dobra narodowego wydała mi się niesamowicie zabawna, i jest tu okazją do nawiązania wielu rozmów :).
Na pewno będzie tu ona moim okryciem wierzchnim numer 1! :)))

TRANSLATE

wtorek, 14 października 2014

This is Porto baby!

Jak zapewne już wiecie, od prawie trzech tygodni przebywam w Porto w Portugalii, gdzie mieszkam i studiuję w ramach programu Erasmus. 
Na tą chwilę mogę stwierdzić, że ustabilizowałam już tutaj swoje życie, znalazłam mieszkanie, rozpoczęłam zajęcia, oraz poznałam nowych przyjaciół. Pierwsze dwa tygodnie były dla mnie bardzo ekscytujące i intensywne, gdyż wypełnione koniecznością adaptacji, poznaniem nowej kultury, jak i (nie ma co ukrywać), imprezami.
Portugalia jest inna, niż sobie wyobrażałam. Lecąc tu z myślą rozpoczęcia wielkiej przygody byłam pełna nadziei i optymizmu, a rzeczywistość nieco mnie rozczarowała. Styl życia mieszkańców oraz ich podejście do wielu spraw wielokrotnie zdążyły mnie już zirytować i szczerze mówiąc to nie jestem pewna, czy będę chciała spędzić tutaj kolejny semestr, mimo, iż mam na to pozwolenie. O dziwnych zasadach i systemach obowiązujących w moim nowym mieście opowiem Wam jednak innym razem :)
Aby nie było, że już na samym wstępie jedynie marudzę, szybko dodaję, że jest tu również wiele rzeczy, które mi się podobają. Moją relację z Portugalii, chciałabym rozpocząć od ogólnego przedstawienia Wam miasta, w którym mieszkam, czyli Porto! :)

TRANSLATE

sobota, 11 października 2014

Sheinside fall wishlist

Nie do końca wiem jaka w tej chwili panuje pogoda w Polsce, ale w Portugalii właśnie zaczyna się jesień. Przeprowadzając się tu nie wzięłam ze sobą zbyt wielu ubrań, ale w najbliższym czasie mam zamiar nieco wzbogacić swoją garderobę. Oczywistym jest, że nie mam tu maszyny do szycia, a w Porto nie ma czegoś takiego jak lumpeksy, więc jestem skazana na sieciówki lub zakupy internetowe. Na szczęście mamy tutaj jednak Primark :)
Zawartość mojej szafy jest tu bardzo klasyczna, więc myślę, że w nadchodzących miesiącach zrezygnuję z przesadnej ekstrawagancji, na korzyść prostych fasonów i wzorów. W Porto nie muszę robić kompletnie nic, aby zwracać na siebie czyjąś uwagę, bo za sprawą swojej urody, według innych wyglądam po prostu egzotycznie. Myślę więc, że mój styl ubierania będzie nieco spokojniejszy niż w Polsce, a już na pewno bardzo praktyczny! ( Śmieję się, że Porto jest jak miasto leżące w górach. Ulice są miejscami bardzo strome i prawie wszędzie trzeba tu chodzić pod górę. Do tego Portugalczycy nie są niestety zbyt wysocy, nie chcę ich zawstydzać, więc na samym wstępie noszenie obcasów kompletnie tu odpada! )

Myśląc o mojej nowej jesiennej garderobie, przygotowałam swoją małą listę życzeń, na podstawie asortymentu sklepu Sheinside. W Portugalii zimą być może nie ma śniegu, ale w cale nie jest tak ciepło (temperatury wynoszą ok +5st C), a oprócz tego naprawdę często pada i powietrze jest wilgotne. Porządny płaszcz będzie więc dla mnie rzeczą jak najbardziej wskazaną. Jako, że nie przepadam za czarnym kolorem, widzę siebie raczej w czymś kolorowym, jak róż czy limonka. 

TRANSLATE

1      2      3

czwartek, 9 października 2014

Instagram mix: Sierpień - wrzesień '14

Dzisiaj upływają dokładnie 2 tygodnie od kiedy jestem w Porto. 
Szczerze? Czas mija niesamowicie szybko. 14 dni minęły jak 3, a w ciągu nich wydarzyło się tyle rzeczy jak przez kilka miesięcy. Życie w Portugalii jest dla mnie kompletnie inne i nie ma zupełnie nic wspólnego z moim życiem w Polsce. Nie mam tu maszyny do szycia, nie pracuję, płacę za zakupy w innej walucie i praktycznie nawet nie mówię w języku polskim. Wczoraj zaczęłam również swoje pierwsze zajęcia na uczelni, które są dla mnie kolejnym całkowicie nowym doświadczeniem (ale o szkolnictwie wyższym opowiem Wam tutaj wkrótce w osobnym poście). 
Jadąc na Erasmusa oczywiście spodziewałam się tego, że czeka mnie cała masa nowych i pięknych doświadczeń, ale nie przypuszczałam, że już  w ciągu tych 14 dni uświadomię sobie czego tak naprawdę szukam w swoim życiu i co sprawia mi największą radość. Na tą chwilę mogę stwierdzić, że jestem tutaj naprawdę bardzo szczęśliwa, spełniona, a przede wszystkim wdzięczna losowi za to, że spotykam tutaj na swojej drodze tak wielu wspaniałych ludzi z całego świata, z którymi łączy mnie silna nić porozumienia i szacunku. 
W ciągu tych dwóch tygodni to miejsce dało mi tak wiele, że już teraz jestem pewna, że kiedy przyjdzie mi je opuścić, będzie mi z tym bardzo ciężko.
Uważam, że staję się tu lepszą wersją samej siebie.

Dzisiaj, w ramach ilustracji mam dla Was Instagramowy mix z ostatnich dwóch miesięcy. Obiecuję, że jak tylko ustabilizuję tutaj swoje życie i emocje, wrócę do regularnego blogowania.

P.S. Myślę, że na święta jednak przylecę do Polski na kilka dni! ;) W międzyczasie zapraszam Was również do śledzenia mojego Instagramu! ;)

TRANSLATE

1. Mój pierwszy dzień w Porto / Plac Aliados. 2-3. Moje ulubione miejsce w Porto czyli plaża nad oceanem Atlantyckim / Matosinhos. 4. Portugalia! <3

czwartek, 2 października 2014

Last days in Poland

Właśnie mija tydzień od kiedy mieszkam w Porto, ale cały czas się tu zadamawiam. Wszystko jest tu dla mnie kompletnie nowe, staram się lepiej poznać okolicę, w której mieszkam oraz zyskać nowych znajomych. W poniedziałek również zaczynam pierwsze zajęcia na swojej nowej uczelni. 
Lecąc do Portugalii byłam naprawdę bardzo chora. Angina i gorączka sprawiły, że czułam się naprawdę strasznie. Mimo to, musiałam jakoś na dwa dni przed moim wylotem wziąć się w garść, a w przerwach między odpoczywaniem w łóżku spakować się i pozamykać ostatnie sprawy w Polsce. Sama podróż była również drugą co do trudności podróżą w moim życiu (zaraz po wyścigu autostopem do Amsterdamu). Dwa loty z nie do końca niedrożnymi drogami oddechowymi sprawiły ból moim uszom, a blisko dziewięciogodzinna przesiadka w lotnisku pod Paryżem mocno mnie wymęczyła. Paris Beauvais - tam kompletnie nie ma NIC do roboty! :P
Zanim zacznę Wam jednak dokładnie relacjonować mój pobyt w Portugalii, oraz opisywać moje wrażenia, będę publikować tu jeszcze kilka zaległych postów, których nie zdążyłam umieścić tu przed wyjazdem. W międzyczasie lepiej poznam moje nowe miasto, tak aby jeszcze bardziej skrupulatnie móc Wam o nim opowiedzieć! :)

TRANSLATE

sobota, 27 września 2014

Fresh start

Mieliście kiedyś silną ochotę zmienić swoje własne środowisko na kompletnie inne? Męczyła Was Wasza praca, studia, towarzystwo i przyjaciele? A może uświadomiliście sobie, że nie znaleźliście jeszcze własnego celu w życiu, a miejsce, w którym aktualnie jesteście na Waszej ścieżce życiowej jest nieco bez sensu i znacznie odbiega od Waszych wcześniejszych wyobrażeń? Ja tak czułam ponad trzy lata temu, kiedy to na kilka miesięcy wyprowadziłam się do Warszawy. Czuję to również dziś.

niedziela, 21 września 2014

Singing in the rain

Do mojej wyprowadzki za granicę pozostały już tylko trzy dni! Właściwie to dopiero zaczyna to do mnie docierać. Od jutra rozpoczynam wielkie pakowanie oraz załatwianie pozostałych spraw, więc najbliższe dni będą dla mnie niesamowicie intensywne :)
Tymczasem dzisiaj mam dla Was kolejną stylizację. Tym razem jedną z moich ulubionych sukienek zestawiłam z klasycznym, czarnym płaszczem oraz nowymi botkami Czasnabuty. Do tego zdobny naszyjnik raz torebka vintage :)

Portugalio, do zobaczenia w środę!

TRANSLATE

piątek, 19 września 2014

Drop the game

W dzisiejszej stylizacji postawiłam na klasykę. Ostatnio będąc bardzo zabieganą, stawiam głównie na sprawdzone połączenia kolorystyczne jak i uniwersalne stroje, które sprawdzą się zarówno na uczelni jak i podczas spotkań ze znajomymi. Pojemna torba, spodenki oraz wygodne botki Shoelook sprawiły, że czułam się komfortowo przez cały czas. Nieodzownym dodatkiem w ostatnim czasie jest dla mnie również chusta na szyję, w tym wypadku zakupiona podczas Jarmarku św. Dominika w Gdańsku.

Przy okazji tego wpisu chciałabym Wam polecić stronę internetową kodyrabatowe.pl. Jest to największa polska strona zawierającą kupony rabatowe, zniżki, oferty i promocje dostępne do zrealizowania w sklepach online, jak i stacjonarnych. Kupony są w 100% darmowe, aktualne i sprawdzone, a co ważne obejmują wiele popularnych sklepów. Warto więc, przed kolejnymi zakupami odwiedzić stronę i poszukać na niej aktualnych zniżek. Najlepsze kody rabatowe znajdziecie TUTAJ.

TRANSLATE

wtorek, 9 września 2014

Targi Mody w Poznaniu i Fabryka Szycia Na Żywo Strima

Na początku ubiegłego tygodnia, w Poznaniu, odbyła się kolejna edycja Targów Mody, na których miałam okazję się pojawić. Jak zawsze podczas ich trwania swoje najnowsze kolekcje zaprezentowało wiele marek z Polski, jak i zza granicy. Podczas targów każdy miał okazję zapoznać się z nadchodzącymi trendami, posłuchać licznych wykładów oraz obejrzeć pokazy mody. Jak zawsze również wręczono nagrody dla najlepszych wystawców oraz projektantów, którzy wzięli udział w tej edycji. 
Po raz pierwszy również w halach MTP pojawiło się stanowisko Strima. Jest to firma, która posiada w swojej ofercie pełen wachlarz maszyn do szycia, zarówno tych domowych jak i przemysłowych, oraz dosłownie wszystko co potrzebne do produkcji odzieży, począwszy od licznych urządzeń, stołów krojniczych, aż po drobne akcesoria. 

TRANSLATE

piątek, 5 września 2014

Skórzany pokrowiec na laptopa z pikowaną podszewką

Uwielbiam szyć miedzy innymi z tego względu, że często pozwala mi to zaoszczędzić pieniądze. Zdecydowanie jestem więc fanką samodzielnego szycia przeróżnych pokrowców i etui. Od lat szyję więc dla siebie i bliskich futerały na telefony lub laptopy.
W ubiegłym miesiącu kupiłam sobie nowy komputer. Posiada on mniejszą matrycę niż mój dotychczasowy, toteż nowy pokrowiec był mi koniecznie potrzebny. Postawiłam więc na wysoką jakość i użyłam go z grubej, czarnej skóry naturalnej. Na wykonanie podszewki poświeciłam sporo czasu, a to za sprawą samodzielnego pikowania materiału. Jest to miękki jeans z kwiatowym nadrukiem, który naszyłam na ocieplinę. Za sprawą tego niestraszne mi teraz wszelkie wstrząsy, gdyż pokrowiec jest w środku mięciutki, a na zewnątrz dosyć sztywny :)
Tak jak wspomniałam wcześniej, skóra jest dosyć gruba, więc w moim pokrowcu użyłam metalowych zamków w złotym kolorze. Jako miłośniczka przedmiotów i ubrań spersonalizowanych, w środek wszyłam również metkę z moim imieniem i nazwiskiem :)
Jak Wam się podoba? :D

TRANSLATE

czwartek, 4 września 2014

Party like a lord!

Wielkimi krokami zbliża się najgorętsze wydarzenie sezonu!
Już 27 września w Warszawie odbędzie się huczna impreza Party like a Lord organizowana przez markę Somersby. Gwiazdą wieczoru będzie brytyjska piosenkarka Ella Eyre, a na miejscu na pewno nie zabraknie świetnej atmosfery oraz pysznego trunku jakim jest Somersby.
Chcesz wygrać zaproszenie na imprezę?

Może dostać się na nią absolutnie każdy (oczywiście pełnoletni). Wystarczy wejść na stronę www.somersby.pl, gdzie znajdują się wszystkie informacje. Bilety można wygrać w promocji. Wystarczy kupić Somersby, wpisać kod spod kapsla/kluczyka na stronie www.somersby.pl i rozwiązać zadanie konkursowe. Co tydzień wybierane są najlepsze zgłoszenia, które nagradzane są biletami na Party Like a Lord!

Link do wydarzenia na Fb TU.

TRANSLATE

wtorek, 2 września 2014

A rush of blood to the head

Dzisiaj na blogu stylizacja w czarno-białych kolorach, z autorską spódniczką w kropki, którą uszyłam dawno temu :)
Nie będę się tym razem za bardzo rozpisywać, ponieważ właśnie biorę udział w Targach Mody w Poznaniu, gdzie dodatkowo jestem uczestniczką warsztatów szycia z Maciejem Sieradzkym oraz firmą Strima :)))) Na pewno stworzę na ten temat w nadchodzących dniach osobny post, gdzie opowiem Wam o wszystkim! Tymczasem przede mną jeszcze dwa dni trwania targów.
Polecam za to śledzenie mnie na moim Instagramie!

Pozdrowienia!

TRANSLATE

niedziela, 31 sierpnia 2014

Blue dreams

W dzisiejszym wpisie do pokazania mam nową, małą autorską torebkę:) Od jakiegoś czasu był mi bowiem potrzebny kolejny model w białym kolorze.
Uszyłam ją z usztywnianego skaju oraz ozdobiłam ćwiekami w dwóch rozmiarach. Do zamka przymocowałam również gotowe frędzle. W środku umieściłam również podszewkę w kolorze bordo :)
Zapraszam do obejrzenia zdjęć!

TRANSLATE

wtorek, 26 sierpnia 2014

Łapacz snów

Dzisiaj na blogu typowo casualowy look w moim wydaniu. Na co dzień zamiast szpilek stawiam przeważnie na płaskie obuwie a w szczególności upodobałam sobie ostatnio buty Adidas, które na pewno niedługo Wam tu zaprezentuję w pełnej okazałości. Tym razem miałam jednak na sobie cieliste baleriny, które pasowały do mojego nieco elegantszego, codziennego wydania (prawie każdego dnia, zamiast tramwajem jeżdżę na rowerze, przez to dres to od jakiegoś czasu stał się moją rutyną :D ). 
Uwielbiam również jasne, grube swetry, które chętnie noszę w nieco chłodniejsze dni, jak te ostatnio, oraz duże, pojemne torby, które są w stanie pomieścić wszystkie rzeczy, które zawsze ze sobą noszę. Do szczęścia jest mi potrzebna jeszcze odrobina biżuterii i mój casualowy look jest gotowy :)

P.S. W następnym wpisie nowa, autorska torebka! :)

TRANSLATE

niedziela, 24 sierpnia 2014

DIY: Jeansowa kamizelka z ćwiekami i agrafkami

Oj, dawno nie było tu żadnego postu z cyklu DIY! Dlatego dzisiaj nadrabiam nieco zaległości w tej kwestii! :D
Jeżeli zaglądacie tutaj od dawna, to z pewnością wiecie, że lubię od czasu do czasu przerobić sobie jakąś jeansową, nieciekawą kurtkę. Tak się składa, że jakiś czas temu natrafiłam w lumpeksie na to urocze paskudztwo z denimu. Prawdziwy jeansowy koszmarek. Szybko stwierdziłam, że to chyba najbrzydsza kurtka jaką widziałam w ostatnim czasie, ale co tam. Tylko 2zł, więc biorę. wystarczy odrobina fantazji, wybielacza oraz kilka dodatków, a szybko i za niewielką kwotę może powstać interesujący ciuch.

Jesteście ciekawi, co stworzyłam z tej kurtki?
Zapraszam na cały post! :)

TRANSLATE

czwartek, 21 sierpnia 2014

Sail into the sun

Nie da się ukryć, że pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza. Miniony weekend spędziłam w Trójmieście, gdzie dopadła mnie już niestety chłodniejsza aura, przez co mój urlop nie do końca się udał :) Trochę szkoda, bo od kilku lat nie byłam nad naszym polskim morzem. Za to pocieszam się faktem, że już za równe pięć tygodni zamieszkam tuż przy oceanie! :D Już nie mogę się doczekać :)
W dzisiejszej stylizacji postawiłam na klasyczne połączenie kolorystyczne, oraz proste ubrania. Premierę tutaj ma również moja nowa, pikowana kurtka bomber w serduszka, ze sklepu Sheinside
Już w następnym poście przygotowałam za to moją kolejną, autorską przeróbkę jeansowej kurtki! Jeżeli jesteście ciekawi co wyczarowałam z iście paskudnej katany z lumpeksu, kupionej tam za 2 złote, wpadajcie tutaj koniecznie w weekend! :)

P.S. W małym bonusie na końcu tego wpisu, mój dzisiejszy widok z okna ;)

TRANSLATE

wtorek, 19 sierpnia 2014

Leopard dress

Dawno nie było tu żadnej sukienki, których nie noszę zbyt często w ostatnim czasie, ale postanowiłam nieco nadrobić zaległości. Właściwie to poniższą sukienkę uszyłam już... w maju ubiegłego roku. Wymagała jednak kilku poprawek, których udało mi się dokonać na początku tego miesiąca. 
Wykonałam ją z batystu w lamparcie cętki, a u góry nie mogło zabraknąć charakterystycznej dla mnie kombinacji pasków. Do tego podszewka oraz kryty suwak. Kolejny raz postawiłam również na rozkloszowany krój, bo to właśnie w nim czuję się najlepiej :)

TRANSLATE

czwartek, 14 sierpnia 2014

Instagram mix: Czerwiec - lipiec '14

Na dzisiaj przygotowałam instagramowe podsumowanie tego, co działo się u mnie w czerwcu i lipcu. A było tego naprawdę sporo ;) Obowiązki w samorządzie studenckim, spotkania ze znajomymi i liczne wschody słońca. Właśnie tak wygląda zazwyczaj moja codzienność.
Aktualnie mam wakacje, które mijają mi o dziwo nieco leniwie. Załatwiam jednak całą masę spraw przed moja wyprowadzką do Portugalii (to już za 5 tygodni!!!), sporo również szyję, czego efektem będą kolejne posty. 
Zapraszam Was również do śledzenia mojego Instagramu na bieżąco! ;)

TRANSLATE
1. #selfie. 2. Nowe buty <3 Adidas Originals Tech Super EF W – Dotted Grey. 3. Wschód słońca za oknem. 4. Śniadanie z borówkami <3.

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Passiflora

Nie jestem wielką fanką różu i noszę go rzadko, ale mimo to uwielbiam tą tiulową spódnicę, którą uszyłam w ubiegłym roku. Tym razem postanowiłam połączyć ją z nowym żakietem Sheinside, klasyczną białą koszulą oraz ze śliwkową kopertówką, którą również uszyłam jakiś czas temu. Do tego nowe, klasyczne szpilki, które z pewnością będą pasować do mojej każdej, następnej stylizacji ;)

A w tym tygodniu na blogu, na pewno pojawi się jeszcze nowa autorska sukienka ;)

TRANSLATE

piątek, 1 sierpnia 2014

Friday

Jakiś czas temu, kiedy pojawiłam się na blogu w ołówkowej spódnicy, część z Was stwierdziła, że to własnie w takim fasonie wyglądam lepiej, niż w rozkloszowanym, który noszę zazwyczaj. Postanowiłam więc wykopać z czeluści mojej szafy kolejną spódnicę tego typu, uszytą ok pięciu lat temu i użyć jej w dzisiejszej stylizacji :) Połączyłam ją z futrzaną torebką również mojego autorstwa i z komiksową bluzką Sheinside :)

P.S. Zapraszam Was na portal Sepreto, gdzie kontynuuję wyprzedaż mojej szafy! Przez weekend na pewno pojawią się kolejne przedmioty ;)

TRANSLATE

środa, 30 lipca 2014

#Friendsie

Wraz z marką Somersby chcemy promować socjalne postawy i zachęcać do dobrej zabawy w gronie przyjaciół. Chcemy zastąpić powszechnie występujące w mediach społecznościowych #selfie jego nowym wymiarem - #Friendsie, czyli zdjęciem, na którym jesteś Ty i Twoi znajomi. #Friendsie nie promuje indywidualnej osoby, ale wspólną zabawę w doborowym towarzystwie

Zrób sobie zdjęcie ze swoimi najbliższymi, otaguj je #Friendsie #Somersby i wrzuć na swoje social media. Lord Somersby będzie monitorował sieć, wychwytując najciekawsze zdjęcia otagowane we właściwy sposób i wysyłał nagrody niespodzianki! Lord będzie widział wszystkie zdjęcia z Twittera, Instagramu oraz te, które na Facebooku zostały opublikowane jako posty publiczne.

Zapraszamy do zabawy! ;)

TRANSLATE

poniedziałek, 28 lipca 2014

LETNIE WIETRZENIE SZAFY!!!

Właśnie ruszyła kolejna wyprzedaż mojej szafy! Na sprzedaż mam całą masę ubrań i dodatków, w idealnym stanie i w przystępnych cenach
Zależy mi na prawdziwym wietrzeniu szaf, więc na bieżąco będę dodawała kolejne przedmioty!!! Tym samym zapraszam Was do odwiedzenia zakładki gdzie znajdziecie cały pakiet potrzebnych informacji + rzeczy na sprzedaż.

Pozdrawiam
Irmina :)

sobota, 26 lipca 2014

Ooh!

Nowością w mojej szafie jest piękna, haftowana torebka typu worek ze sklepu 6ks.com. Muszę przyznać, że od dawna nic mi się aż tak bardzo nie spodobało. Misterne zdobienia oraz piękne kolory zrobiły na mnie duże wrażenie.
Dobierając do niej stylizację postawiłam więc na proste ubrania, tak aby nie odwrócić od niej uwagi. I być może zostanę posądzona o to, że znowu mam na sobie czarną spódnicę i biały t-shirt, ale to właśnie w tego typu zestawach zazwyczaj czuję się najlepiej. A rozchodzi się przecież o to, aby swobodnie czuć się we własnej skórze! ;)

TRANSLATE

piątek, 25 lipca 2014

Jak wygląda rekrutacja na Erasmusa?

Jak już dobrze wiecie, we wrześniu wylatuję na Erasmusa do Portugalii. Przygotowania cały czas trwają, większość mam już załatwioną, ale czeka mnie jeszcze znalezienie pokoju do wynajęcia w Porto. 
W międzyczasie rozpoczynam zapowiadany wcześniej cykl filmików poświęconych tematyce Erasmusa. Jeżeli jesteście ciekawi jak wygląda rekrutacja do tego programu, zapraszam Was do obejrzenia pierwszego nagrania. Oczywiście im bliżej mojego wyjazdu, tym mam w zamiarze umieszczać kolejne filmiki z większą częstotliwością ;)
Tym samym zapraszam Was do subskrypcji mojego kanału TU! :) 

P.S. Pierwsza tura wyprzedaży mojej szafy już w niedzielę lub w poniedziałek, tu, na blogu! ;)



          

poniedziałek, 21 lipca 2014

Z głową w chmurach

Kiedy byłam małą dziewczynką, to tuż obok różowego błękitny był moim ulubionym kolorem. W sumie to oprócz dwóch jeansowych koszuli, od dawna nie posiadałam w swojej szafie nic w tym odcieniu. Zainspirowana jednak piękną koszulą w chmurki Sheinside, postanowiłam uszyć sobie pasującą do niej spódnicę. Efektem finalnym jest więc spódniczka z bawełny o kroju dzwonka, w odcieniu zbliżonym do mojej nowej koszuli ;)

P.S. Bilety lotnicze w jedną stronę do Porto już kupione! Portugalio, nadchodzę 24 września! ;)

TRANSLATE

sobota, 19 lipca 2014

Fur bag & floral blazer

Tym razem do pokazania mam nową, autorską torebkę z szarego futerka, z której zamiarem uszycia nosiłam się już od jakiegoś czasu. Może nie jest to najbardziej letni projekt, ale spodobał mi się motyw połączenia tej torby z bielą i marynarką w kwiatowy wzór. Sama marynarka, pochodząca ze sklepu 6ks.com, to miłość od pierwszego wejrzenia i jestem pewna, że znajdzie swoje miejsce w mojej szafie na długie lata.
Biała, autorska spódnica szyta z szerokiego koła, również już tutaj gościła pod koniec maja i mogę stwierdzić, że idealnie sprawdza się noszona podczas aktualnie panujących upałów.

Pozdrawiam :)

TRANSLATE

wtorek, 15 lipca 2014

Watermelon

Kiedy zobaczyłam ten t-shirt z zabawnym motywem, od razu zapragnęłam go mieć :D Biała tkanina w połączeniu z nadrukiem w arbuzy idealnie wpisuje się w letnio - wakacyjny klimat, a sama koszulka jest według mnie po prostu urocza :) 
Wyciągnęłam też z szafy zapomnianą przeze mnie, plisowaną spódnicę o długości, której raczej nie noszę, ale warto od czasu do czasu przełamać nieco własny styl i spróbować czegoś nowego. Pojemny koszyk, który idealnie sprawdzi się na zakupach, lub na plaży, również przeczekał swoje na mojej szafie, ale od teraz na pewno będę nosiła go częściej ;)

P.S. W kolejnym wpisie nowa autorska spódnica lub torebka. Jeszcze nie mogę się zdecydować co pokazać najpierw :D

TRANSLATE

piątek, 11 lipca 2014

Blue ombre

Zanim przejdę do prezentowania nowości, które aktualnie szyję, w dzisiejszej stylizacji postanowiłam przypomnieć kilka swoich starszych projektów.
Ołówkowa, kwiecista spódnica to jedna z pierwszych spódnic, jakie w ogóle uszyłam, a w tego typu fasonie można mnie zobaczyć naprawdę bardzo rzadko. Od dawna stawiam na rozkloszowane modele, które ukrywają moje szerokie biodra, a co za tym idzie, czuję się w nich najlepiej :)
Kolczyki również wykonałam ok pięciu lat temu, kiedy to bardzo interesowało mnie tworzenie biżuterii z koralików. Pamiętam jak zamawiałam niemalże hurtowe ilości półfabrykatów i długimi godzinami wymyślałam i montowałam bransoletki i nieskończoną ilość par kolczyków. 
Torebka z ćwiekami gościła już tutaj niejednokrotnie, więc na pewno dobrze ją znacie :)

TRANSLATE

środa, 9 lipca 2014

Indianka

Tym razem mam dla Was efekty mojej ostatniej sesji zdjęciowej z moją ulubioną Kasią Czerniak. Od dawna marzyły mi się fotografie inspirowane kulturą i stylem Indian, więc jestem szczęśliwa, że udało nam się je wykonać w ostatnią niedzielę ;).
Zapraszam do obejrzenia zdjęć! :)

TRANSLATE

poniedziałek, 7 lipca 2014

Basic

Jeżeli chodzi o ubieranie się, to od czasu do czasu lubię postawić na klasykę i właśnie w takim wydaniu wybrałam się ostatnio na wieczorne wyjście z moją dobrą koleżanką. Ażurowy sweterek Moodo, zestawiłam z białą koszulą wyszperaną dawno temu w second handzie, oraz z niebieskimi jeansami zakupionymi ostatnio na wyprzedaży w C&A. Mimo, iż nadal nie przepadam za noszeniem spodni, to w tej parze czuję się wyjątkowo dobrze. Aby nie było zbyt nudno, do całości dobrałam pojemną torbę w cętki Martofchina, która bez problemu mieści całą masę przedmiotów, które zazwyczaj ze sobą noszę.
Zanim wyszłam, zamówiłam jeszcze szybko jedzenie przez portal FoodPanda, ubrałam swoje ulubione szpilki i gotowa ruszyłam na miasto! ;)

TRANSLATE

wtorek, 1 lipca 2014

The walk of colors

Dzisiaj powracam do Was po krótkiej przerwie z nową stylizacją. Tym razem ponownie postanowiłam pobawić się nieco w łączenie kolorów. Jedną z moim ulubionych marynarek vintage zestawiłam z nową spódniczką w graficzny wzór ze sklepu Sheinside, której kolorystyka była dla mnie inspiracją do pozostałych elementów tego zestawu. 
Ostatnio mam ponownie sporo zawirowań w życiu prywatnym, także prezentacja tutaj nowej autorskiej odzieży nieco się przedłuży, ale mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe :)

Miłego dnia! :)

TRANSLATE

wtorek, 24 czerwca 2014

Nowe nerki x6

Dawno nie było tutaj moich autorskich nereczek, stąd dzisiaj prezentuję Wam aż sześć nowych modeli, które uszyłam w ostatnim czasie. Tym razem pobawiłam się nieco z krojem, dodałam również elementy, których wcześniej nie używałam. W głownie mam jeszcze kilka pomysłów, które na pewno zrealizuję i będę tutaj prezentować. Póki co pracuję jednak nad nową, autorską spódnicą. Mam nadzieję, że uda mi się ją zaprezentować już w kolejnym poście! :)
Dotychczasowe modele saszetek, które uszyłam do obejrzenia TU.

TRANSLATE

niedziela, 22 czerwca 2014

Window view

Do mojego wyjazdu do Portugalii pozostały już tylko 3 miesiące i coraz częściej zaczynam rozmyślać nad tym, jak to będzie. Opuszczę mój dom i moje miasto rodzinne na ok pół roku, a co więcej, podczas tego czasu nie przylecę do Polski nawet na święta. Dlaczego to robię? Bo nieustannie potrzebuję nowych wyzwań, a po wyjeździe do Hong Kongu i podroży autostopem do Amsterdamu przyszła kolej i potrzeba na coś wielkiego. Erasmus to oczywiście świetna przygoda, ale z tym programem wiąże się również cala masa problemów i przeciwności, które trzeba jakoś pokonać. Szczerze mówiąc, to bardzo się cieszę na myśl, że opuszczę moje środowisko na jakiś czas i zawsze chciałam wiedzieć, jak to jest mieszkać za granicą, ale z drugiej strony, to żyje mi się w Poznaniu naprawdę dobrze. Jeszcze nie wyjechałam, a już wiem, że z pewnością będzie mi baaardzo brakować moich przyjaciół, mojego mieszkania, maszyny do szycia i roweru. No i zabiorę ze sobą maksymalnie dwie walizki rzeczy. Które ciuchy zabrać ze sobą, a które zostawić? To będzie naprawdę ciężki wybór hehe :) A tak na poważnie, to myślę, że największym wyzwaniem dla mnie, już tam na miejscu, będzie znalezienie pokoju do wynajęcia! Nie mówiąc już o tym, że transze wpłacane na moje konto w ramach Erasmusa, wcale nie będą odpowiednio wysokie. 
No nic. Pozostaje mi jedynie zakupić bilet w jedną stronę, zbierać pieniądze na pobyt i odliczać dni do mojego wyjazdu ;)

TRANSLATE

piątek, 20 czerwca 2014

Nic do stracenia

Po okresie uwielbienia do jeansowych kurtek, bardzo upodobałam sobie kurtki i bluzy typu bomber, których mam już w swojej szafie kilka sztuk. Wygodne, o sportowym charakterze, a mimo to pasujące na wiele okazji :) Ten, nowy egzemplarz w mojej garderobie, pochodzi ze sklepu 6ks.com i szybko znalazł zastosowanie w wielu moich dziennych stylizacjach, jak przykładowo w tej poniżej. 

Zapraszam do obejrzenia zdjęć! ;)

TRANSLATE

środa, 18 czerwca 2014

Don't wait

W dzisiejszym wpisie postanowiłam przypomnieć Wam siebie w kolorowym wydaniu. Nadal uwielbiam intensywne barwy, mimo, że nie gościły one tutaj przez jakiś czas :) Oprócz autorskiej, pomarańczowej spódnicy, która pokazywana była tutaj niejednokrotnie w wielu wariantach, prezentuję również nową, autorską kopertówkę w śliwkowym kolorze. Tym samym do klasycznej, usztywnianej saszetki ze złotym zamkiem, doszyłam ręcznie fantazyjną kokardę.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ;)

sobota, 14 czerwca 2014

Crystal bra / black outfit.

Tym razem ma dla Was stylizację, w której wykorzystałam czarny cekinowy biustonosz, który przedstawiałam Wam ostatnio. Mimo, że rzadko pokazuję się w czerni, to uznałam, że połączenia tego stanika z tym kolorem będzie najodpowiedniejsze. Myślę, że transparentna bluzka Moodo idealnie nadaje się do tego, aby w subtelny sposób pokazać urok tego typu ozdobnej bielizny. Do tego autorska spódniczka, klasyczna kopertówka oraz bransoletka, która dodaje całości odrobiny blasku. 
Cała stylizacja na pewno idealnie sprawdzi się na najbliższej imprezie w klubie :)

TRANSLATE

środa, 11 czerwca 2014

Love never felt so good

Juwenalia w Poznaniu, podczas których pomagałam jako wolontariuszka już za mną. To były cztery dni przepełnione świetną zabawą i myślę, że całkiem dobrze spełniłam się jako członkini Straży Studenckiej, pilnując przebiegu tego festiwalu. Dopiero dzisiaj wracam do rzeczywistości, do pracy i obowiązków. Oczywiście również na bloga :) Mam mnóstwo rzeczy do pokazania, więc mam nadzieję, że pogoda przez najbliższy czas będzie mi dopisywać, a co za tym idzie, zdjęcia i posty będą ukazywały się co dwa dni! :)

Pozdrowienia!

sobota, 7 czerwca 2014

Instagram mix: Marzec - maj '14

Troszkę zaniedbałam w ostatnim czasie serię wpisów z mojego Instagramu,  a więc dzisiaj przygotowałam podsumowanie tego, co działo się u mnie przez ostatnie trzy miesiące. A było tego naprawdę sporo ;) Od dawna żyję naprawdę intensywnie i staram się pogodzić wszystkie moje obowiązki, przyjemności i wyjazdy, na szczęście z całkiem dobrym skutkiem.
Jeżeli jesteście ciekawi tego, jak mniej więcej wygląda moje życie i czym zajmuję się poza prowadzeniem bloga - zapraszam! :)

TRANSLATE
1. Nowa bluza ze sklepu 6ks.com. 2. Rowery wieczorami / Malta Poznań. 3. Milka Oreo, moja słabość. 4. Moje typowe śniadanie: musli z jogurtem naturalnym + w tym wypadku truskawki przywiezione z Egiptu przez mojego brata :)

środa, 4 czerwca 2014

Mint & Gray

Sesja sesją, a do tego wraz z moja Radą Studencką przygotowujemy się do Juwenaliów w Poznaniu, które rozpoczną się już jutro (ktoś z Was się wybiera? :) Ja będę nawet przez dwa dni stała na bramce wejściowej ;) Do końca weekendu będę z pewnością zawalona robotą oraz pochłonięta dobrą zabawą, stąd na dzisiaj przygotowałam dosyć prostą stylizację, w której połączyłam jedną z moim ulubionych spódniczek z własnoręcznie przerobioną kurtką (kolejne DIY jeansowej kurtki już niedługo na blogu!!!). Całość uzupełniłam autorską, starą już torebką, zielonymi szpilkami oraz kominem Moodo

Miłego wieczoru!!! :)

TRANSLATE

poniedziałek, 2 czerwca 2014

DIY: Crystal bra, black version

Pamiętacie srebrny, cekinowy Crystal Bra, który wykonałam w ubiegłym roku? Tym razem, zgodnie z instrukcją, którą opisywałam już wcześniej, postanowiłam wykonać dla siebie również czarną wersję tego robiącego wrażenie biustonosza :).
Wyszywanie gładkiego stanika tysiącami koralików i cekinów zajęła mi naprawdę wieeeele godzin, ale myślę, że efekt końcowy jest jak najbardziej wart poniesionego czasu. Tym razem wykorzystałam nieco mniejsze cekiny, oraz postarałam się naszyć całość gęściej niż za pierwszym razem.
Stylizacja z wykorzystaniem tego biustonosza już niedługo na blogu! ;)