niedziela, 24 sierpnia 2014

DIY: Jeansowa kamizelka z ćwiekami i agrafkami

Oj, dawno nie było tu żadnego postu z cyklu DIY! Dlatego dzisiaj nadrabiam nieco zaległości w tej kwestii! :D
Jeżeli zaglądacie tutaj od dawna, to z pewnością wiecie, że lubię od czasu do czasu przerobić sobie jakąś jeansową, nieciekawą kurtkę. Tak się składa, że jakiś czas temu natrafiłam w lumpeksie na to urocze paskudztwo z denimu. Prawdziwy jeansowy koszmarek. Szybko stwierdziłam, że to chyba najbrzydsza kurtka jaką widziałam w ostatnim czasie, ale co tam. Tylko 2zł, więc biorę. wystarczy odrobina fantazji, wybielacza oraz kilka dodatków, a szybko i za niewielką kwotę może powstać interesujący ciuch.

Jesteście ciekawi, co stworzyłam z tej kurtki?
Zapraszam na cały post! :)

TRANSLATE
POTRZEBUJEMY: wspomnianą już jeansową kurtkę. Polecam w tym celu lumpeksy oraz licytacje na Allegro, gdzie można trafić na tego typu katany w naprawdę atrakcyjnych cenach. Oraz...

...dodatki, których użyjemy do ozdabiania naszej kurtki. Tym razem postawiłam na kilka rodzajów ćwieków oraz na małe agrafki w dwóch rozmiarach, a wszystko to w kolorze złota. Każdą z tych rzeczy zamówiłam na Allegro. 

A więc zaczynamy przeróbkę :)
Zaczęłam od usunięcia tego, co zbędne. Na pierwszy ogień poszły rękawy, które były w tej kurtce zwyczajnie na mnie za krótkie. Tym samym, z katany powstała kamizelka. 

Następnie odprułam paskudne naszywki. 

Pora na wybielacz. 
Do miski wlałam zawartość dwóch butelek, do czego dolałam ok 500-700ml wody. Jest to ważne, aby wybielacz zbyt szybko nie odbarwił nam materiału, dzięki czemu jesteśmy w stanie uniknąć brzydkich, nieregularnych plam oraz brązowych zabarwień, widocznych już po wysuszeniu kurtki. 
WAŻNE: pamiętajcie, aby używać rękawiczek ochronnych! Wybielacz jest środkiem mocno drażniącym skórę, a paskudny zapach utrzymuje się na niej bardzo długo. Pamiętajcie również aby wybielać jeans w wietrzonym pomieszczeniu!

Wkładamy kurtkę do miski z wybielaczem i wodą. Ja nigdy celowo nie zamaczam jej w całości. Pozwala to na uzyskanie efektu chmurki, oraz nieregularne odbarwienie jeansu. Co kilkanaście minut wyciągamy kurtkę i zmieniamy jej pozycję, pamiętając jednak o tym, aby zawsze jakaś jej część wystawała nad poziomem wody. 

Całość trwa ok kilkudziesięciu minut (w zależności od tego, jak mocno chcemy odbarwić jeans). Następnie wyciągamy kurtkę z miski i bardzo starannie płuczemy ją czystą wodą, tak długo, aż pozbędziemy się z niej wybielacza! Aby usunąć paskudny, chemiczny zapach, koniecznie jest również pranie! polecam w tym celu pralkę.

Kiedy już nasze pranie całkowicie wyschnie, zabieramy się za ozdabianie. Ja zaczęłam od ćwieków - ciętych stożków, które przymocowałam z tyłu kurtki na linii pleców, oraz z przodu - nad kieszonkami. 

Następnie całą górną cześć kamizelki przyozdabiamy ćwiekami oraz pozostałymi ćwiekami możliwie gęsto. Zajmuje to trochę czasu, ale myślę, że efekt finalny wart jest poświęcenia tego czasu. 

A gotowa kurtka wygląda właśnie tak! :)

 SPÓDNICA: IRMINASTYLE | Kamizelka: DIY | Torebka: vintage | Buty: Allegro | Koszula: Sheinside
Zegarek: Casio | Pierścionek: Parfois

Moje poprzednie przeróbki jeansowych kurtek możecie obejrzeć TU

          

21 komentarzy:

  1. świetny pomysł i świetne wykonanie :) zapraszam do siebie ---> http://daria--bloog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszła bardzo fajnie, a z tą spódniczką idealnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, wygląda to świetnie! :)
    mam podobne paskudztwo, muszę w końcu zrobić z nim coś ciekawego, dzięki za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna robota!!
    Ja też uwielbiam przerabiać tak beznadziejne ubrania i cieszyć oko tym co udało mi się z nich zrobić! :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna kamizelka co wyszła! Dużo ładniejsza niż można kupić w sklepie. Zazdroszczę! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! Genialna przeróbka *_* świetna kamizelka wyszła!

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, super kamizelka i w niczym nie przypomina pierwotnej wersji, extra :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł!!! NIe wiem, czy skupsiłabym się na tak brzydką kurtkę nawet za dwa zł. Na pewno nie umiałabym jej tak świetnie przerobić ;) Może spróbuję?
    koralfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. wow jak pięknie wyglądasz! kamizelka naprawdę świetnie wykonana :*)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny efekt ! Szkoda, że nie widziałam tej przeróbki jakieś 4 h temu, jak wyrzucałam starą katanę na śmietnik :D

    OdpowiedzUsuń
  11. O ile sam design kamizelki trochę nie w moim klimacie, o tyle jej wykonanie całkowicie mnie powala! Zaskoczyłaś mnie też tym połączenem - mam na myśli kamizelkę i spódnicę. Ładnie i ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawdę super Ci to wyszło :D ja osobiście dałabym mniej agrafek :)) powiedz mi, gdzie w Pzn jest jakiś dobry lumpeks? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow mam taką ciemną kurtkę i próbowałam ją odbarwić ale teraz już wiem, że nalałam za mało wybielacza ;) 2 butelki mówisz - muszę to sprawdzić!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojejku, jestem w szoku!
    Naprawdę, z tej nieciekawej kurtki zrobiłaś prześliczną kamizelkę. Masz talent kochana :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie Ci to wyszło!
    Nie mogę oderwać wzroku!

    OdpowiedzUsuń
  16. Boska przeróbka! Zamieniłaś to paskudztwo w coś kreatywnego! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Super metamorfoza kurtki :) Mam w gdzieś na dnie szafy starą jeansówkę, muszę się za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jestem fanką agrafek, ale w tym przypadku wyglądają świetnie! Extra przeróbka :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad :)
KOMENTARZE OBRAŹLIWE ORAZ SPAM NIE BĘDĄ AKCEPTOWANE