poniedziałek, 31 lipca 2017

Letnia wish lista

Przed Wam kolejny wpis z cyklu "gdybym miała worek pieniędzy, to kupiłabym sobie..." - edycja letnia. W sumie to tak naprawdę większość z tych rzeczy nie nadaje się na lato, ale przy ostatnio panującej aurze ciężko mi myśleć o letnich sukienkach, sandałkach i słomianych kapeluszach. Przez moją czasową wyprowadzkę do Grecji w lutym tego roku jakoś tak wyszło, że moje lato przeżyłam tej wiosny, a ... jesień przeżywam tego lata. No ale cóż.
Jeżeli miałabym nadmiar pieniędzy, to na pewno wydałabym je na kolejną wycieczkę lub książkę, ale od jakiegoś czasu po głownie chodzą mi również ubrania i akcesoria z listy poniżej. Kto wie, może niedługo coś z tego sobie sprawię :).

TRANSLATE

sobota, 29 lipca 2017

Somethin tells me

Od całych wieków nic nie uszyłam i naprawdę zaczyna mi tego brakować. Zanim jednak będę w stanie dobrać się do maszyny i poświęcić długie godziny na tworzenie nowych ubrań minie jeszcze nieco czasu, nad czym nieco ubolewam.
Tymczasem przedstawiam kolejną dzienną stylizację, tym razem z bawełnianą sukienką Sammydress, botkami i koszem w neutralnych kolorach. Prosto i wygodnie. 
Ehhh jakoś niewiele mamy słońca tego lata.

TRANSLATE

środa, 26 lipca 2017

Black bow

W zanadrzu mam całą masę zgromadzonych na dysku zdjęć stylizacji i relacji z moich podróży, także powoli zaczynam je tu publikować. Dzisiaj prezentuję elegancki zestaw utrzymany w czarno - białym stylu, który byłby całkiem prosty, gdyby nie wyszywana koszula ze sklepu SheIn. Połączyłam ją z klasyczną rozkloszowaną spódnicą mojego autorstwa i dużą kokardą, za którą posłużyła mi rypsowa wstążka z pasmanterii.

TRANSLATE

niedziela, 23 lipca 2017

Vilnius

Ze względu na to, iż właśnie przebywam w stolicy Litwy, nie mogło tu zabraknąć małej garstki zdjęć mojego prostego - codziennego zestawu uchwyconego na tle Wilna. 
Z jakiegoś względu lubię to miasto za spokój i fakt, że swobodnie mogę się tu porozumiewać w języku polskim i nie czuję się tu obco. 
W Wilnie spędzę jakiś czas i mam nadzieję odpocząć tu psychicznie od kilku problemów i ustalić moje plany na przyszłość bliższą i dalszą. Za to jedno wiem na pewno - na ten moment znudziły mi się liczne wycieczki, tułaczki po obcych krajach i nieustanne loty samolotem, pakowanie i rozpakowywanie się. W końcu tylko w tym roku byłam już w 10 krajach. Chyba więc w końcu nadeszła pora na zmianę trybu życia na bardziej stateczny :).

TRANSLATE

czwartek, 20 lipca 2017

Body

Body z różanymi naszywkami ze sklepu SheIn chodziło mi po głowie od jakiegoś czasu. Nie jest to z pewnością szczególnie praktyczny ciuch, ale uważam, że ma w sobie sporo uroku. W tej kombinacji połączyłam je ze spódnicą - bombką mojego autorstwa oraz z biżuteryjną kolią ze sklepu Rosegal.

TRANSLATE

niedziela, 9 lipca 2017

Kolory i kosz

Na większość mojej dzisiejszej stylizacji składają się rzeczy samodzielnie zrobione. Oczywiście na pierwszym planie jest rozkloszowana klasyczna spódnica mojego autorstwa oraz naszyjnik, którego instrukcję wykonania prezentowałam Wam w poprzednim poście. Z szafy wygrzebałam też starą jak świat bluzkę, którą moja mama uszyła sobie lata temu. Jako akcesoria dobrałam skórzane sandały zakupione w Atenach oraz pojemny kosz zakupiony na Cyprze podczas mojej ostatniej wyprawy za granicę na samym początku tego lata. Mam już pomysł jak go nieco upiększyć i za jakiś czas pewnie zaprezentuję Wam tu jego przeróbkę :).

TRANSLATE

czwartek, 6 lipca 2017

DIY: Naszyjnik z wróżkami i chwościkami

W dzisiejszym wpisie przygotowałam nowy tutorial, w którym pokażę jak samodzielnie wykonać kolorowy naszyjnik z chwościkami oraz zawieszkami. Nie ma to przecież jak samodzielnie wykonana biżuteria.
Zapraszam!

TRANSLATE

niedziela, 2 lipca 2017

Sarcastic

Wyjechałam już na dobre z Aten i własnie rozpoczynam wakacyjny staż na Litwie, gdzie tak naprawdę planuję odpocząć i... się uczyć ;).
Zanim przejdę do fotorelacji z moich ostatnich wypraw, których nie zdążyłam tu jeszcze zaprezentować, przygotowałam dosyć prostą stylizację z nową bluzą Romwe. Na moment porzucam letnie ciuchy, do których zdążyłam się już przyzwyczaić, bo jak sami widzicie na północy Europy pogoda tego lata wcale nas póki co nie rozpieszcza.
Aż trudno mi uwierzyć w to, że jeszcze kilka dni temu topiłam się w czterdziestostopniowym upale w Izraelu... Ale o tym kiedy indziej ;).

TRANSLATE