środa, 28 listopada 2018

Hard place

Być może zauważyliście, że w ciągu ostatnich tygodni szyję zdecydowanie więcej, stąd w poprzednich wpisach zwiększyła się ilość prezentowanych przeze mnie autorskich ubrań. Oprócz ciuchów zaczęłam również ponownie szyć saszetki-nerki, których kiedyś tworzyłam dosłownie na pęczki. Co prawda nową autorską nerkę umieściłam już w stylizacji, którą prezentuję dzisiaj, ale dokładniej ukażę ją na zdjęciach w jednym z nadchodzących wpisów wraz z innymi modelami.
W tym wydaniu do mojej moro saszetki dobrałam wyszywaną kurtkę - bomber ze sklepu SheIn oraz wygodne botki na słupku z ćwiekami pochodzące ze sklepu CzasNaButy.

Przypominam również, że mam dla Was kod rabatowy uprawniający do zakupów ze zniżką 15% w sklepie Sheinirmi15 (ważny do końca br. roku).

TRANSLATE

wtorek, 4 października 2016

HAND MADE: Czarna nerka z ćwiekami

Tak jak to często bywa - szewc bez butów chodzi ;). W swoim życiu uszyłam już całą masę nerek / saszetek, w większości na zamówienie, a sama mam może 3 i to już stare i zużyte. Ze względu na to, że właśnie wróciłam z wakacji, postanowiłam uszyć sobie tę o to nerkę, gdyż uważam, że jest to gadżet niezastąpiony w podróży. Zamiast szukać w torebce dokumentów i potrzebnych drobiazgów, mam je zawsze przy sobie na wyciągnięcie ręki. 
Model ten kiedyś uszyłam już na zamówienie w jednym egzemplarzu, ale tym razem postanowiłam nieco go zmodyfikować i wykonać dla siebie samej. Wykonałam ją niemalże w całości samodzielnie, sama zrobiłam wykrój, pikowania na skórze ekologicznej, sama oczywiście ją uszyłam i sama również nabiłam ćwieki :).
Efekt końcowy pozostawiam Waszej ocenie :).

TRANSLATE

wtorek, 24 czerwca 2014

Nowe nerki x6

Dawno nie było tutaj moich autorskich nereczek, stąd dzisiaj prezentuję Wam aż sześć nowych modeli, które uszyłam w ostatnim czasie. Tym razem pobawiłam się nieco z krojem, dodałam również elementy, których wcześniej nie używałam. W głownie mam jeszcze kilka pomysłów, które na pewno zrealizuję i będę tutaj prezentować. Póki co pracuję jednak nad nową, autorską spódnicą. Mam nadzieję, że uda mi się ją zaprezentować już w kolejnym poście! :)
Dotychczasowe modele saszetek, które uszyłam do obejrzenia TU.

TRANSLATE

piątek, 20 grudnia 2013

Nerki z ćwiekami

Mimo, że bardzo często szyję nowe modele nerek, od dawna nie pokazywałam żadnych na blogu :) Tym razem uwieczniłam więc na zdjęciach nową porcję saszetek, które uszyłam w tym tygodniu w trzech rozmiarach. Wykonałam je z czarnego skaju oraz przyozdobiłam ćwiekami w dwóch kolorach. Planuję jeszcze uszyć wersję białą, oraz nowe modele z jeansu, ale to dopiero za jakiś czas :)

Pozdrowienia

TRANSLATE

środa, 15 maja 2013

Malta lake

Dzisiaj mam dla Was naprawdę wyluzowany wpis, bez zadęcia i stylizowania się :)
Jednym z moich ulubionych sportów jest jazda na rowerze. Jakoś nadal nie przepadam za bieganiem, nie mówiąc już o tym, że często po nim bolą mnie kolana. Od początku kwietnia nie chodzę już na siłownię i mimo, że nie zależy mi jakoś specjalnie na idealnie szczupłej sylwetce i czuję się dobrze we własnej skórze, co jakiś czas poruszać się trzeba. Czasy, kiedy byłam chuda i wysportowana minęły w moim przypadku  z początkiem liceum, wraz z narastającymi kłopotami z kolanami i drastycznym spadkiem częstotliwości uczęszczania na liczne zajęcia sportowe. Wyobrażacie sobie, że kiedyś przy moim prawie aktualnym wzroście ważyłam 52kg? :) Już chyba zapomniałam jak to było nosić rozmiar 36/38. Ale w sumie jakoś mi to nie przeszkadza...
Jedną z wielu rzeczy, za które kocham mój rodzinny Poznań, są liczne wspomnienia nad jeziorem Malta. Pierwsze randki, spacer po zamarzniętym jeziorze, koncerty, kino w plenerze, ale przede wszystkim piękne zachody słońca, które obserwowałam wielokrotnie m.in, przez całe zeszłe lato. Krótkie wypady rowerowe samotnie, lub z przyjaciółmi stały się już moją małą tradycją i chyba nie wyobrażam już sobie co najmniej 2 razy w tygodniu nie ujrzeć widoku pięknego nieba o zachodzie słońca, nad Maltą :) W końcu trasa z domu, nad jezioro i z powrotem to tylko 17km, czyli godzina jazdy :)
W bonusie do dzisiejszej stylizacji, nowa autorska nerka i młodszy brat :)

Miłego wieczoru

TRANSLATE

środa, 24 kwietnia 2013

Nowe nerki 2 + wyniki

Dzisiaj mam dla Was kolejną porcję nereczek uszytych w ciągu ostatnich kilku dni. W planach mam oczywiście kolejne, nowe wzory, ale wszystko w swoim czasie :)
Każda z nich jest na sprzedaż, więc jeśli ktoś byłby zainteresowany zapraszam do kontaktu pod adresem irminastyle@gmail.com.
Na samym dole tego posta mam dla Was również wyniki konkursu z Shoelook.com.

TRANSLATE

środa, 17 kwietnia 2013

Sporty!

Dzisiejsza stylizacja z pewnością zdziwi niejedną osobę. Uwielbiam szyć sukienki, spódnice i wskoczyć w obcasy od czasu do czasu, jednak oczywiście nie chodzę w nich non stop :) Postanowiłam uwiecznić dla Was moją dzisiejszą stylizację, jest to ostatnio typowy casual w moim wydaniu. Mój dzień wiąże się z częstą bieganiną po mieście, więc staram się ubierać po prostu praktycznie i wygodnie.
W bonusie prezentuję jedną z uszytych przeze mnie nerek :)
Buty być może nie do końca tu dziś pasują, ale jest to najwygodniejsze obuwie jakie w tej chwili posiadam w swojej szafie. Wczoraj uszkodziłam sobie stopę i okropnie kuśtykam (dobrze, że nie widać tego na zdjęciach). Poniższe adidasy do biegania kupiłam na początku grudnia z przeznaczeniem do noszenia ich na siłownię, gdzie świetnie się sprawdziły również na bieżni. Coś czuję, że przez najbliższe dni nie będę się z nimi rozstawać... :)

Jeżeli i Wy szukacie dobrych sportowych butów lub macie po prostu ochotę częściowo wymienić swoją garderobę, polecam Wam sklep Zalando. Jest to jeden z najlepiej prosperujących sklepów internetowych w Niemczech i teraz również w Polsce. W jego asortymencie znajdziecie całą gamę ubrań, butów i dodatków marek z różnych przedziałów cenowych, takich jak Vero Moda, Benetton, Desigual, Michael Kors, Adidas, Calvin Klein oraz wiele innych! A to wszystko w atrakcyjnych cenach. Do tego przesyłka jest zawsze za darmo, a możliwość wymiany obejmuje okres aż 30 dni! Ja upatrzyłam już sobie kilka rzeczy, także zaczynam się lekko bać o stan mojego konta przed wakacyjnym wyjazdem :))

niedziela, 17 marca 2013

Nowe nerki

Małe "nerkowe" szaleństwo trwa u mnie w najlepsze :) W ostatnim czasie uszyłam kilka nowych modeli w pojedynczych egzemplarzach, z żakardu, skaju i jeansu :) Już nie mogę sę doczekać cieplejszych dni, kiedy przydadzą mi się podczas uprawiania sportów oraz z pewnością w podróży do Hong Kongu w czerwcu :)
W najbliższym czasie postaram się też pokazać którąś z nich w stylizacji :)

Pozdrowienia!

TRANSLATE

środa, 27 lutego 2013

Nerka raz, nerka dwa!


Jako, że intensywnie myślę o wiośnie, wakacjach i powrocie do sportu na świeżym powietrzu, postanowiłam  przedwczoraj uszyć sobie dwie nerki :) W zeszłym roku kupiłam sobie jedną i świetnie sprawdziła się podczas jazdy rowerem i biegania, oprócz tego na pewno przyda mi się podczas wakacyjnych wyjazdów, gdzie zawsze lepiej mieć dokumenty blisko siebie, zamiast ze wszystkim innym, przykładowo w torebce. W planach mam już kolejne wersje, które oczywiście będę tu pokazywać :)

Pozdrowienia!

TRANSLATE