Jakiś czas temu udało mi się dorwać w lumpeksie klasyczną, jeansową kurtkę Levis, za którą zapłaciłam jedynie ok 25 zł. Sama w sobie jest ona oczywiście fajna, ale jeśli śledzicie mojego bloga od dłuższego czasu, to wiecie iż uwielbiam jeansowe kurtki, ale najbardziej takie, które przerobię sobie po swojemu! :). Kocham wielogodzinne wyszywanie i haftowanie, a tego typu żmudne i misterne czynności sprawiają mi przyjemność porównywalną do jedzenia czekolady. Oczywiście wymaga to sporej cierpliwości i dbałości o detale, ale efekt finalny w postaci wyjątkowego i dopasowanego do moich własnych potrzeb ubrania zawsze rekompensuje mi poświęcony czas oraz dyskomfort będący skutkiem pokłutych palców :).
Tym razem podczas przeróbki tego egzemplarza postanowiłam zachować naturalny kolor jeansu i nie używać wybielacza, zajęłam się za to tyłem mojej kurtki. W sumie to od dawna chciałam mieć jakąś część garderoby z moim imieniem na plecach, więc oczywiście sama postanowiłam sobie taką stworzyć! Zapraszam Was na cały post, gdyż poniżej pokazuję, jak dokładnie dokonałam całej transformacji.
P.S. Poprzednie posty z cyklu DIY, gdzie pokazuję moje wszystkie poprzednie przeróbki kurtek znajdziecie TU.
TRANSLATE







