poniedziałek, 23 kwietnia 2018

730

W dzisiejszym wpisie - nr 730 na tym blogu prezentuję stylizację, na którą składają się wzorzyste spodnie H&M oraz musztardowa bluzka z baskinką Shein. Nie do końca lubię chodzić w spodniach, ale mimo wszystko zdarza mi się je założyć od czasu do czasu. Do całości dobrałam również torebkę MK, klasyczny kapelusz oraz wykonany przeze mnie choker.

TRANSLATE

środa, 18 kwietnia 2018

Biker jacket & red

Nowością w mojej szafie jest tym razem czarna ramoneska Zaful, której brakowało mi w mojej garderobie. Moja ostatnia tego typu kurtka ostatecznie po kilku latach noszenia straciła żywot, kiedy w ubiegłym roku mieszkałam w Atenach. Jak już pewnie zauważyliście jeśli odwiedzacie mojego bloga - uwielbiam kurtki jeansowe i bomberki, ale ramoneska ze skaju również jest moim must have i obowiązkowym elementem garderoby, głównie ze względu na swój styl i uniwersalność.
W tym wypadku moją nową ramoneskę połączyłam z czerwonym szalem Rosegal, klasycznym golfem oraz spódniczką, którą kilka lat temu kupiłam w second handzie, a następnie skróciłam do długości przed kolano.

TRANSLATE

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

DIY: Jeansowa kurtka z kosmosem na plecach

W końcu przyszła pora na kolejny post z cyklu DIY! Tym razem postanowiłam poddać przeróbce to co lubię najbardziej, czyli kolejną jeansową kurtkę :). Pomysły na tego typu przeróbki tkwią w  mojej głowie cały czas, także w najbliższym czasie na pewno przerobię kolejną, gdyż mam już do tego celu zakupione wszystkie potrzebne elementy.
Tym razem do "upiększenia" poniższego egzemplarza postanowiłam użyć jeansową katanę ze sklepu SheIn. Podobał mi się jej pierwotny kolor, także zrezygnowałam z użycia wybielacza.  Na jej plecach wymalowałam za to prawdziwy kosmos!

Zapraszam Was na mały tutorial! :)

TRANSLATE

czwartek, 29 marca 2018

Jak to jest prowadzić bloga od 10 lat

Jak już zapewne wiecie z jednego z poprzednich wpisów tego marca stuknęła mi dziesiąta rocznica blogowania. Szczerze mówiąc, to z jednej strony nie wiem nawet kiedy ten czas minął, a z drugiej, to strasznie się dziwię, bo kiedy wspominam swoje początki blogowania w 2008 r. widzę ogromną przemianę przede wszystkim w podejściu ludzi do korzystania z internetu.
Z okazji mojego okrągłej rocznicy utworzenia bloga mam też głowę pełną przemyśleń i podsumowań, stąd też i moja naturalna potrzeba podzielenia się nimi właśnie z Wami. Ten rok z pewnością minie na tym blogu pod cyfrą "10", a dzisiejszym wpisem rozpoczynam cykl jubileuszowych wpisów, które planuję publikować na przestrzeni nadchodzących miesięcy. Zapraszam Was na pierwszy z nich, w którym opiszę moje refleksje zgromadzone po tak długim czasie posiadania bloga!

Jeżeli jesteście również ciekawi jak mój wygląd oraz stylizacje zmieniły się w ciągu ostatniej dekady, to przygotowałam w tym celu kilka kolaży! ;)

poniedziałek, 26 marca 2018

HAND MADE: Szara spódnica - dzwonek

Dzisiaj w końcu po dłuższej przerwie prezentuję moją nową autorską spódniczkę. Skroiłam już ją co prawda dawno temu, ale w końcu udało mi się znaleźć wolny wieczór i poświęcić czas na jej  całkowite dokończenie ;). Zeszłej jesieni uszyłam już niemalże identyczną spódnicę, z tym, że w kolorze czarnym. Świetnie sprawdziła się ona jako element moich stylizacji na różne okazje, stąd też postanowiłam uszyć sobie jej nieco ulepszoną - szarą wersję. Ten egzemplarz wykonany jest z eleganckiej bawełny na podszewce i z dołem wykrojonym z koła. Zapinany jest z tyłu na kryty zamek.
Mam nadzieję, że następną zaprezentowaną tu autorską rzeczą będzie sukienka z okazji 10-cio lecia  istnienia bloga ;).

sobota, 24 marca 2018

Dusty rose

W weekendy zazwyczaj ubieram się w to, czego nie mogę nosić w pracy, czyli w swetry, jeansy, ale przede wszystkim najogólniej mówiąc - w kolory! No ale cóż, kiedy pracuje się w kancelarii obowiązuje pewien dress code, którego na co dzień staram się przestrzegać.
Tym razem na moją "weekendową" stylizację przypadł sweter z pomponami oraz nowa aksamitna spódnica ze sklepu Rosegal, do których dodałam dodatki w odcieniu brudnego różu, czyli moją ulubioną torebkę MK oraz szpilki Czasnabuty.

TRANSLATE

poniedziałek, 19 marca 2018

♥ 10 lat Irminastyle ♥

19.03.2018 r.
Właśnie dzisiaj wypada dziesiąta <!> rocznica mojego blogowania pod pseudonimem Irminastyle i szczerze mówiąc, to nie myślałam, że ten dzień kiedykolwiek nadejdzie ;). Blogować zaczęłam jako osiemnastolatka i chociaż dzisiaj mam już 28 lat, blogowanie sprawia mi ogromną przyjemność i już na tyle wpisało się w moją codzienność, że wydaje się być dla mnie czymś zupełnie naturalnym.
Bloga od zawsze prowadziłam przede wszystkim dla siebie, a nie dla żadnych benefitów ani popularności, bo nie wyobrażam sobie robić czegoś na siłę i wbrew sobie. Szczerze mówiąc, to wolę trzymać się lekko na uboczu, a moim marzeniem nigdy nie było np. zostanie gwiazdą social mediów i ukazywanie intymnych szczegółów z mojego życia. Mój blog jest tym, co mi wystarcza i czymś co stworzyłam samodzielnie i od podstaw :).

Przez ostatnie 10 lat nie tylko szyłam, przerabiałam, pokazywałam swoje stylizacje, ale również ukazywałam relacje ze swoich podróży. Dzięki blogowaniu poznałam ogromną ilość osób zarówno w prawdziwym i wirtualnym życiu, ale przede wszystkim odnalazłam jedną ze swoich pasji, którą jest dzielenie się ze światem swoimi pomysłami i ważnymi momentami z życia. Aż trudno mi wyrazić jaki ta strona ma wpływa na moje życie i na ten moment ciężko mi wyobrazić sobie, jakby ono wyglądało bez niej.

Dziękuję przede wszystkim Wam - moim czytelnikom i obserwatorom, bo to Wy pomagacie tworzyć to moje małe miejsce na Ziemi, nawet jeśli weszliście na tego bloga na chwilę i przypadkiem!

Planuję również kilka jubileuszowych wpisów z tej wyjątkowej okazji, za pomocą których podzielę się moimi refleksjami z minionego okresu blogowania oraz zrobię kilka małych podsumowań. 

Dziękuję Wam jeszcze raz! :)

Irmina

TRANSLATE

sobota, 3 marca 2018

NEW IN: Pierścionek i charmsy Soufeel

Już jakiś czas temu stałam się posiadaczką bransoletki Soufeel, do której co kilka miesięcy dobieram kolejne charmsy, tak aby finalnie całkowicie ją uzupełnić o swoje ulubione zawieszki. Mam również inną biżuterię ze srebra próby 925 tej marki, z której jestem bardzo zadowolona i noszę ją na co dzień. Ty razem oprócz trzech nowych charmsów do mojej kolekcji, na moim palcu wylądował również błyszczący pierścionek Soufeel, z którym ostatnio się nie rozstaję. Co prawda w sklepie marki znajduje się on w dziale z pierścionkami zaręczynowymi, ale wątpię, abym kiedyś wyszła za mąż, więc póki co, nie będę sobie niczego odmawiać :P. Wierzcie mi, że na żywo biżuteria ta robi wrażenie i być może lada moment dokupię sobie jeszcze coś nowego :).

W niniejszym wpisie mam da Was również kod zniżkowy na zakupy w sklepie marki Soufeel! Sprawdźcie niżej!

TRANSLATE